Kolego Michałek wcale nie mam o co się obrażać i nawet tak nie pomyślałem. Ja odpowiadałem koleżance Brum.... Na temat nie rosnących świń u rodziny prostym językiem bo wiadomo, że nie ma sensu pisać o bilansie aminokwasów, a szczegónie tych egzogennych. O potrzebie uzupełniania mikroskładników czy kardynalnego zaniedbania odrobaczania świń. Niepotrzebne było tylko rozwlekanie tematu między epoki. Tak to krótko nazwę. Jestem otwarty na nowości, ale od autorytetów, a nie gadania typu nie bo nie. Bo tego nie lubię. Trzeba w zanadrzu pamiętać, że mimo wszystko rolnictwo jast bardzo zróżnicowaną dziedziną i nie poznaną do końca z naukowego punktu widzenia. Dopowiem jeszcze, że biorę udział w całej masie konferencji naukowych poświęconych rolnictwu i staram się niczego nie omijać. Tu w Małopolsce jest tego sporo. Co mnie dziwi to masa naukowców praktyków przyjeżdża tu właśnie z północy przedstawiać wyniki swoich badań. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów