Michale to że jesteś politykiem, lub lubisz zagorzale politykę nie znaczy że każdy, wiem że jest to takie wielkie g..no które niestety pojawia się w każdej dziedzinie naszego życia, ale porównywanie tych którzy wyrażają swoją negatywną opinię na jej temat do stada baranów jest co najmniej niestosowne. Domagasz się wolności słowa i oburzony jesteś że VoYtek... coś tam coś tam...PILNUJE PORZĄDKU NA FORUM! I w pełni Go popieram. Polityka żywnościowa dla mnie wygląda następująco: ja pożywienie dla siebie i rodziny jestem w stanie wyprodukować sam, ale ciekawe co zrobią mieszczuchy i te b....y z "okrąglaka" jak ich przyciśnie? Wiem, znowu ściągną z zachodu...a my znowu będziemy wyrażać swoje niezadowolenie i tak w kółko. Ciekawe czy na protestach też tak głośno krzyczałeś jak na forum sie wypowiadasz? Reasumując: jak dla mnie Polityka to brdna sprawa na którą i tak nie mam wpływu...tak więc po co mam sobie tym psuć zdrowie...