Chłopaki tu nie chodzi nawet o 10 km. Tak jak u mnie jest masa młodych ludzi którzy pokupowali działki i oni nawet nie wiedzą że za "miedzą" można kupić swojskie jajka czy kurę Siedzą w robocie i jak dojadą do domu to nosa z niego nie wychylają więc skąd to mają wiedzieć. Jak się uda zagadać to mam wiernego klienta. W dzisiejszych czasach dojazd na gospodarstwo nie stanowi żadnego problemu. Trzeba tylko dotrzeć do klienta i pokazać mu co ma się do zaoferowania.
W bieżącym tygodniu wybieram się siać nawóz na pszenżyto w dawce 250kg nawozu na hektar .Obornik wywieziony i podorany pod ziemniaki i kuku .U mnie na polach jest zupa i ciężko jest wjechać ,a szkoda narobić transzeje .Pozdrawiam .
ja widziałem u siebie facet po łące kosem rozsiewał nawóz a później wapnował pole po za siewem widziałęm jak niektórzy rolnicy orzą pola . ja z nawozem wybieram się koło wtorku to wązki kawałek i rozsieje sobie go ręcznie a co do zimy to mam nadzieje że nie wróci bo nie lubie zimy a teraz takie fajne temperatury można coś w końcu na podwórku porobić a zimą sie w domu siedziało i do pieca dokładało co chwile bo było zimno .
wczoraj 210kg/ha saletry, a zimy to już nie będzie może w nocy powieje chłodem ale to wszystko, na polach sucho więc nie czekaj, co roku sieję w pierwszym tygodniu marca i jest ok, nawet w roku co później spadł śnieg tak siałem i nic się nie wydarzyło złego