Gdyby "Bul" podjął wyzwanie i zjawił się na debacie to byłoby jeszcze śmieszniej, a tak tylko Palikot bawił publiczność. Debatę obejrzałem, słuchałem z uwagą tego co mają do powiedzenia kandydaci i uważam że najsensowniej wypadł M.Kowalski, trochę zawiodłem się na Kukizie i JKM, bo przed debatą miałem odczucie że to oni mają najwięcej do powiedzenia i w konfrontacji z resztą kandydatów wypadną najlepiej. Jednak spotkałem się z niespodzianką, tak samo jak pewnie wielu z was. Faktem jest że nic nowego tam nie usłyszałem, bo poglądy każdego z kandydatów kojarzę, po prostu posłuchałem jeszcze raz jak kandydaci je przedstawiają, gdy mają przed sobą konkretne pytanie i w tej sytuacji najlepiej zaprezentował się kandydat RN. Mam wrażenie że w Polsce nadchodzi czas jakiegoś przebudzenia i Polacy mądrze zagłosują w tych wyborach jak i w wyborach parlamentarnych i w końcu kraj będzie szedł w kierunku zmian, bez bandy czworga. To jest właśnie manipulacja dzisiejszych mediów. W sondażach prowadzą obaj Panowie (ciekawie kto na nich rzeczywiście zagłosuje?!), w telewizji są przytaczane ich wypowiedzi, byle które wystąpienie jest pokazywane kilka razy, a tak naprawdę nic to nie wnosi. Chodzi tylko o reklamę obu "rewelacyjnych" kandydatów. Korwin Mikke od dawna mówi o tym że on sam i jego partia (właściwie to partie) są skutecznie pomijane w mediach od lat. Grzegorz Braun spotkał się z tym samym problemem, gdyż na dobrą sprawę przeciętny Polski wyborca nadal nie wie kto to jest i jakie ma poglądy, a prawda jest taka że obecny konserwatywny elektorat Dudy (pisu) gdyby tylko poznał tego kandydata mógłby na niego oddać głos z korzyścią dla siebie i dla Polski. Jednak Ci kandydaci z poglądami "niewygodnymi" są ukrywani przed wyborcami w telewizji, ukrywane są również niewygodne fakty z życia tych "właściwych" kandydatów, a o tym powinno się rozmawiać. I tak to niestety działa. Pozdrawiam