Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/27/15 in all areas

  1. Nie zgodzę się. Ja nie mam czasu "bawić się" z indykami za bardzo, a mimo to w zeszłym roku 5 indyczek bez indora niosło się od kwietnia do końca października. W tym roku indyczka która wykluła indyczęta jako pierwsza, 4 dni przed kluciem chciała zejść z jaj, w momencie w którym zwolniłem ją z gniazda z indorem w czasie kwadransa kopulowała 2 razy, a po dwóch dniach od tego zniosła pierwsze jajko. Nie stać mnie na jakieś drogie pasze. Karmię tym co mam pod ręką. Główne ziarno w diecie to owies. Do tego jęczmień i sporadycznie pszenica, bo u mnie jest za droga. Do tego zielsko noszone w podwórko, woda z witaminami raz na jakiś czas, poza sezonem nieśnym do oporu kapusta, dynia i cukinia (aż się skończy lub nie zmarznie). Do tego papierówki, śliwki i inne jabłka jeśli są w pobliżu. Choćby mega kwaśne. Plus ogórki, ziemniaków sporadyczna ilość bo nie stać mnie na marnowanie drewna, żeby gotować ziemniaki ptakom. Chleb, jeśli akurat mam nieco więcej w szafce lub z kanapką jestem na podwórku i akurat uda im się mi ją z ręki wyrwać. To chyba tyle. Tutaj nie ma reguły. Moja pierwsza w życiu indyczka zniosła w pierwszym roku 100 jaj, a indora nie miałem wtedy. Niosła się jak kura, jajko co dziennie. Kolejne które wykluły już pisklęta tylko czekają aż wypuszczę je na wolność. Indor tak samo. Czy mógłbyś zamieścić jakieś zdjęcie swoich indyków? Przeczytałem jeszcze raz post Twój i napiszę tylko jeszcze, że nie można uzyskać u indyków samych indorów w lęgu. Chyba że technika posunęła się aż tak do przodu. Na dzień dzisiejszy nic mi o tym nie wiadomo, a indyki to nie żółwie ani aligatory, by można było temperaturą kształtować rozkład płci w "miocie".
    1 point
×
×
  • Create New...