no jestem wegetarianka, u mnie kury się nie zabija, tylko hoduje się na jajka . i sobie żyją... tak sie składa że perlik już dawno na grzędzie siedzi.... Vademecum, ja nie mam potrzeby obcinać sobie palca, jak chcesz to sobie obetnij.... no raz dwa i zabite kury, a ile strachu wcześniej mają? ciekawe jak by wam głowy obcieli