Dzień dobry się z Wami. Co porabiacie? U mnie sezon warzywny w pełni. Nawet 20 słoików ogórków przedwczoraj zrobiłem jeszcze, po miesiącu i 3 tygodniach ich już zbierania. Ludzie nie mogą się nadziwić w jaki sposób one tak długo u mnie są. Sam też nie do końca to rozumiem. Sezon sprzedaży kapusty mogę uznać za rozpoczęty. Dzisiaj sprzedałem 100 kg. Po znajomości to i cena nieco niższa, ale rozkręcam się. 20 kg dodatkowo wywędrowało jako prezent. Zaskoczenie nie małe, bo z 2 nie za długich rządków, takich w których wsadzone było od 30 do 36 główek kapusty, zbiór w przeliczeniu na wagę stanowił 150 kg. Jeśli kogoś to interesuje, to na Warmii ziemniaki od gospodarza sprzedawane są w cenie 1 zł za kilogram. Moje w tym roku udało mi się wykopać przy idealnej pogodzie. Wprawdzie z braku możliwości kopania ich kopaczką (rządki zbyt krótkie i mnóstwo płotów i płotków z ptakami tuż przy polu) wszystko odbywało się siłą pracy rąk własnych. Nie mniej jestem bardzo zadowolony, bo przez 4 dni wykopałem niemal 900 kg ziemniaków, uszkadzając przy tym może pół worka.