No, ja walczyłem ostro ze,szczurami i w przeciągu 2 lat wytępiłem wszystko, a było ciężko. Dużo musiałbym napisać w sposobie i podejściu. Długo rozmyślałem nad naturą tych gryzoni. U mnie gdzie jest kamień, skała potrafiły zryć pod wylewką i mnożyć się, potrafiły pod fundamentem skopać i wchodzić do świń. Potrafiły porobić gniazda w workach ze zbożem. Podstawa to porządek w obejściu, zalegające drzewo na opał i tego typu materiał nie ruszany od lat to idealne schronienie dla gryzoni. Obejście ogrodzone i z wolną przestrzenią i biegającym psem to idealny sposób na walkę z gryzoniami. Beton i stal. Klepisko i drewno i poddasze nieodwiedzane to raj dla,gryzoni. Ja w dziury pokopane wbijałem szkło i zalewałem betonem . W oborniku lubią się gnieździć, u mnie naniosły słomy do zbiornika z gnojuwką i zalęgły się. Podstawa to porządek, zboże jak niema silosu to tylko luz i zdala od gratów słomy... I wiele innych zachodów, a trucie to nie rozwiązanie na dłuższą metę.... niestety to tylko doraźne rozwiązanie. Nie mam chodowli to i dawno szczura nie widziałem, a myszy to normalka.....