Napewno dobrego nawożenia tam nie było. To był ugór od paru lat porośnięty chwastami. A tak poza tym to na na codzień mieszkam w mieście, i tam też pracuje. Na wsi to tylko moje hobby od lat. Ruch mi potrzebny. Pomagam ciotce. Kiedys to będzie moje gospodarstwo. A przy okazji troche mnie wciagneło uprawianie ziemi. Kupilem C 330 i trochę sprzętu do niego. Mam co robic i polubiłem to..... wiem że to nie biznes ale cóż.