MF to jest MF i niema się co dziwić, że nie zmienia się położenie kierownicy, tak mam w kombajnie MF, a co dziwi to , że orbitrol malutki i przewody chyba najcieńsze z możliwych w hydraulice.... siłownik mniejszy niż w innych maszynach, a kombajn większy od bizona, kierownica idzie jednym palcem i i normalnie,1,5,obrotu na pełny skręt.... Natomiast co do korby na kierownicy to wywaliłem ze wszystkiego co u mnie jeździ. Jak kupuje maszyne to dziwnie w każdej jest przeszkadzacz Wywalam bo : jak niema wspomagania to itak nie ukręci tym badziewiem. Rzeczywiście w ursusach zmienia się położenie kierownicy i to wkurza, a najbardziej w osrówku. Bardziej wkurza jak cofasz i chcesz złamać ręke raz jak masz sweter bluze kurtke i zawdzieje się rękaw. Albo dojeżdżasz precyzyjnie do tyłu i chcesz odbić kierownicą na ful w przeciwną strone trzymając za kierownice ręką... Mam coś takiego, że zawsze we wszystkim trzymam kierownice lewą ręką między 10tą, a 11stą (patrząc na zegar) w taki sposób, że naciskam otwartą dłonią na kierownice i kręce jak przez gałe, jak gała ras tu a ras tam to powoduje ona bolesne urazy ręki. Precz z gałą !!!!