UE i wielu rolników, zwięrzęta nie traktuje jak żywe istoty tylko jak jakieś maszynki do robienia mleka i mięsa, pod pozorną ochroną typu kolczyki, przepisy o dobrostanie, kontrole weterynaryjne i inne sztywne regułki, to tylko po to żeby jakoś to wyglądało przed oczami świata, jacyś pseudo eksperci wyznaczają cienkie granice między pozornym dobrostanem a barbarzyństwem, jak można małego cielaka wziąść prosto od matki i w,,ać do jakiejś klatki na zimnie, mieszać różne rasy krów, dawać im jakieś specyfiki do żarcia żeby jak najwięcej mleka dawały ale taka krowa wytrzyma 3-4 laktacje i wysiada. A o opasach to szkoda pisać no gówna tyle na nich że kilofem możńa sciągać. według UE krowa to maszynka którą można zaprogramować żeby dawała 10tys litrów rocznie co do litra, no litości A poza tym kto normalny liczy substancje płynne w kg?? dla mnie to absurd, w dawnych czasach jak sobie z ropą nie mogli poradzić to wymyślili baryłke ale to też jednostka objętościowa, a unia liszy mleko w kg to tak jak byś wszedł do sklepu i powiedział kilo wóki prosze. a wracając do tematu wole trzymać ciele w stajni na łańcuchu ni ż w klatce na podwórku