Ja robię notatki. Oprócz typowych zacieleń, wyproszeń, narodzin, sprzedaży, upadków itp. robionych w miarę pojawiania się prowadzę historię pól. Tam notuję nawożenie, uprawy, uprawki, zabiegi, plony. Prócz tego zapisuję własne obserwacje zbiorcze dotyczące warunków pogodowych i pojawiania się wskaźnikowych roślin. Zapisuję też czasami zaobserwowane ciekawe wyniki sąsiadów. Zapisuję też awarie maszyn i ich przyczyny. Historia pól zaczyna mieć wartość jeżeli ma co najmniej 30 lat lub jeżeli kupuję pole. Do historii pól siadam kilka razy do roku i nic mnie nie irytuje. Wyobrażam sobie prowadzenie w postaci elektronicznej bazy danych gdzie moje dane byłyby nanoszone na dane zbierane przez czujniki np. stację agrometeorologiczną. Puki co na rynku brak jest odpowiedniej stacji agrometeorologicznej. Nadto dane te musiałyby zostać przetworzone i wyciągnięte z nich wnioski aby dane były w formie przystępnej. Pozdrawiam Forumowiczów!