Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/04/16 in Posts

  1. Tak czytam i pozwolę sobie wtrącić swoje pięć groszy Mianowicie usunąć chore kury z stada a resztę odizolować do innego pomieszczenia, skontaktować sie z weterynarzem i podać im profilaktycznie leki z tego powodu że pomimo że wyglądają zdrowo to nie znaczy że nie są już zarażone Co do samego kurnika to całkowita dezynfekcja i wywalenie niepotrzebnych gratów i oczywiście ich zniszczenie, bielenie też wskazane. Kury jak wspomniał Grzegorz najprawdopodobniej były kupione chore ale to ogólnopolskie zjawisko bo znam sporo osób które kupują kurczęta a później polowa albo i więcej zdycha dlatego dobrze jest kupować ze sprawdzonego źródła a nie na targu gdzie sprzedawca prawdy nie powie bo przecież dla nie go liczy sie zysk dlatego też musi "towar" zachwalać. Co do dawania padłych kur psom to ja nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania. Ja osobiście gdy jakaś padnie to idzie do dołka Pozdrawiam
    1 point
  2. Wez NH najrozsadniejsza opcja JD drogi, a moim zdaniem Class przereklamowany to juz nie jest ta firma co kiedys z reszta wiem z doswiadczenia...
    1 point
  3. Nie urodziłem się panem z co jestem wdzięczny Panu Bogu. Z Twojego tekstu wynika że jesteś człowiekiem myślącym a nie lemingiem, bez urazy oczywiście. Ja miałem bardzo podobnie jak kupowałem kurczaki odchowane. Zielononóżek po roku zostawało 1/3, karmazynów 2/3. Wyciągnąłem ze strychu stary inkubator z XIX wieku (naftowy), przerobiłem na elektryczny sterowany mikroprocesorowo i problem się rozwiązał. Jajka biorę z drobnych hodowli, a także wymieniam z hodowcami na tym Forum. Co do długości życia moich kur to stara zasada. Chłop je kurę jeżeli kura jest chora lub chłop jest chory. Raczej nie trzymam kur dłużej niż 4 lata, a kogutów dłużej niż dwa lata. Wyjątkiem jest kogut rasy Feniks o imieniu Wróbel, ale to inna historia. Co do ras to mam użytkowo-ozdobne, Bielefeldy, Wayendotty, Fawerole, Włoszki, Amrocki, Minory, Maransy, Araukany, a także użytkowe Susseksy i Karmazyny. Twoje to mieszańce rodów i ras użytkowych oparte głównie na Rhode Island Red z domieszką Maransa i Amrocka. Co do samego kurnika to jest w porządku. Przydałoby się bielenie. Mam zastrzeżenia co do grzęd. Ja zawsze ustawiam grzędy poziomo na jednej wysokości. Jeżeli są z kantówki to powinny mieć co najmniej 5 cm szerokości pod łapką i brzegi zaokrąglone aby nie ranić lub odgniatać łapek. Karmiki najlepiej kupić plastikowe i podwiesić do sufitu aby kura nie wchodziła karmika i nie mogła go zanieczyścić odchodami. Tak samo z poidłami. Jedna kura ma gruźlicę, a druga jarzębata prawdopodobnie też. Obsad może być 3-4 kury na 1 kwadratowy powierzchni kurnika. Nie wiem co do wybiegu. Sądzę że z gruźlicą zostały zakupione. Pozdrawiam Forumowiczów!
    1 point
×
×
  • Create New...