Napiszę coś co może wydać się głupie. I nie będzie to nic w stylu "O matko, ten jeden kogut to ma życie", choć i tak mi się napisało. Ale ja nie o tym. Proponuję pozbawić życia jedną, dwie losowo wybrane kury i sprawdzić czy w środku mają malutkie jajeczka. Najlepiej gdyby wcześniej udało się Panu oddzielić kilka sztuk takich które na pewno w tej chwili się nie niosą bo przy Pana problemach z nieśnością u kur szkoda pozbawiać życia tę konkretną, niosącą się kurę. Przy 20 jajach dziennie nie trudno będzie wybrać kilka takich które w tej chwili się nie niosą. Proponuję też rzucać kurom jakieś urozmaicenie na wybieg. Przy tylu sztukach w grę wchodzi raczej na pewno użycie taczki bo ilość zielonki musi być znaczna. Może już samo to wpłynie w jakimś stopniu na nieśność. Do tego owoce, warzywa każdego rodzaju i dużo.