Wystarczy przeczytać art. 33 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1305/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. w sprawie wsparcia rozwoju obszarów wiejskich przez Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW) i uchylające rozporządzenie Rady (WE) nr 1698/2005. Dodatkowo warto zerknąć na załącznik II i VI do tego rozporządzenia, a zwłaszcza co jest opisane odnośnie art 33. Byłem wtedy dwukrotnie sprawozdawcą tego rozporządzenia (pierwszy raz projektu) i trochę je znam. Nie tak dobrze jak inni wypowiadający się, ale na tyle aby merytorycznie zabrać głos w tej sprawie. Rolnicy w innych krajach chowający bydło czy świnie biorą z unijnej kasy prawie dwa miliardy EURO rocznie, co z wkładem krajowym daje prawie 4 miliardy EURO. Cała produkcja towarowa polskiego rolnictwa dla porównania to ok. 6 miliardów EURO rocznie. Polscy rolnicy nie nie otrzymują z tych pieniędzy ani EUROCENTA. Na co poszły te pieniądze w Polsce? Otóż z Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich buduje się na przykład drogi na wsi. Drogi są potrzebne, ale na ten cel jest przeznaczony Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (EFRR), który ma na celu "wzmacnianie spójności gospodarczej i społecznej Unii Europejskiej poprzez korygowanie dysproporcji między poszczególnymi regionami" i z tego funduszu powinny być finansowane drogi wiejskie bo ich stan w regionach wiejskich jest znacznie gorszy niż w regionach miejskich, a obecnie na wieś jest kierowanych "aż" 11% środków z tego funduszu. EFRROW to fundusz rolny i jego wydatki są zaliczane jako wydatki na rolnictwo. Jakoś nie bardzo mogę się zgodzić że wydatki na drogo nawet na wsi to wydatki na rolnictwo. Po przeczytaniu postów z tego wątku doszedłem do wniosku, że autorzy postów, bez urazy, to mieszczuchy którzy wpadli w panikę że mogą stracić część kasy która po cichu płynie do miast, a jest traktowana jako wydatek na rolnictwo. Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za moje wzburzenie.