Moim zdaniem to ciągnik po prostu się poluzował i dlatego te śruby zaczęły się odkrecać, nie żeby za szeroka pochwa, była bez znaczenia przy tym, ale to raczej nie był główny sprawca, a objaw. Kiedyś też miałam tyle zawzietości w sobie, można powiedzieć, że byłam pedantem. Dziś mi wszystko już chyba zobojetnialo... Śruby są ważne, choć pewnie poszłabym na partyzantke. Jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie, heheh, grunt żeby działało i jak najmniej się przy tym narobić. To chyba choroba 21 wieku, a może tylko ją tak mam. Ale o swoje trzeba dbać, jeśli ma posłużyć i warto się uczyć,, a dokładności nigdy za wiele jeśli chodzi o niektóre sprawy.