Z tego co kojarzę to jak się robi takie ogrodzenie na wysokości, np. pod rynną i robi się dwa przewody, to jeden z nich jest napięciowy, a drugi uziemiający, tak żeby kuna, jak wspina się, dotknęła obu kabli naraz, bo dopiero wtedy impuls dostaje. Od kogoś słyszałem, że nawet nie trzeba do tego mocnego elektryzatora, bo jak zwierze dostanie takiego "strzała" w górze to płoszy się i ucieka.