Właśnie robie podobnie, najgorzej jest jak się coś wykluje wtedy jest takiego pyłku pełno wyjmuje siatkę wylewam wodę myje spod i składam nie mam innej opcji a otwieram i tak do obracania jaj, mam więc chwile na porządki, takie legi to eksperyment i nie do końca powiązane jest to ze zdrowym rozsądkiem bo są tego negatywne skutki, ale nie mam wyjścia chcąc nie zmarnować ani jednego jajka musze tak robić, choć nie polecam. a fakt małe są super te większe oddzielone bo by zadeptaly te maluszki.