gorsza sprawa że u ciebie na wsi się pojawiają mogą narobić wiele złego w kurniku czy w oborze nawet tych psów szkoda ;[ ale widzę że koleżanka od małego w górach mieszka;] ja jak byłem w kotlinie kłodzkiej to podobało mi się na emeryturę to super miejsce;]tylko pewnie zima przechlapane z tym śniegiem
więc na zimę do kapustki będzie co wrzucić;] pytałem cię Aniu ale bardziej o niedzwiedzia mi chodziło ale wilka to na oczy nie widziałem[no w zoo widziałem] ale do nas nie przyjdą raczej bo ich nogi zabolały;]
to widzę że masz taki sam dziki zwierzyniec jak i u mnie choć orła to nie widziałem chyba bo nie wiem czy czasem zamiast jastrzębia to nie takie orlątka latają ;] u mnie grzyby to już ze trzy tygodnie są teraz podgrzybki dopisują;] a Ania pewnie ma więcej dzikich sąsiadów?
wiem Aniu tak dla śmiechu napisałem;] Marcin u mnie w okolicy nie ma takich egzotycznych zwierząt to dziki, lisy ,sarny i łosie,a i bobry i to by było na tyle z dzikich,to masz fajnego sąsiada chyba że smalczyku ci się zachce;]
Trzeba zwrócić uwagę przy nastawianiu siewnika że ziarno ma różną grubość więc jak jest grubsze to nastawę trzeba zmienić żeby więcej leciało a jak ziarno drobniejsze to zmniejszyć ilość ziaren
nie no teraz to już za pużno na małe kurczaczki;[ a ta kura może po prostu zaczyna swój odpoczynek[wtedy kura jaj nie znośi]a poza tym jest już krótki dzień sama o tym piszesz to fajnie że kurki zdrowe;] Marcin jak jest popyt to jest i podaż ktoś to musi kupować a nie było w opisie do czego ma to służyć a jak jest ze smalcem z psa zaszłości ze średniowiecza albo skóra z kota dobra na korzonki;[
u nas duże bale to są baloty po 150 kg jeden więc takich 10 to masz 1500 kg w sumie masz rację zadzwoń jutro to się wszystkiego dowiesz a jak tam u koleżanki drobiu?
to drogo sobie życzy rozumiem że to kostka słomy kosztuje 2.50.nie wiem jak daleko będzie ten gość wieżć do ciebie tą słomę najlepiej zapytaj jaką najmniejszą liczbę ci może dostarczyć? u nas to na tony skupują, ale myślę że 10 czy 20 sztuk to raczej ci nie przywiezie
Witaj Aniu no niestety z kaczkami tak jest moje to więcej czasu spędzają na podwórku to co one z nim zrobiły to tragedia ale już nie długo będzie ich taka gromada to i czyściej będzie ale skoro często im sprzątasz to i obornika[kaczego] nazbierasz na pole jak znalazł ;]
W sumie taka prawda szkoda kurczaków;[ ale pomysł był dobry kaczki lubią pływać u mnie mają taką starą balię ale jak by miały kawałek sadzawki to by miały radochę ;] przez okno cały czas słyszę pianie kogutów kaczki kwaczą gęsi krzyczą normalnie zoo
jakoś to tak jest że kury lubią sucho[z tego co czytałem to one jakieś witaminy przez skórę nóg pobierają i lepiej jak mają suche te nogi ] a kaczki to takie fleje że szkoda gadać nie nadążam im wody nalewać bo wychlapują i piach nanoszą
chcąc pomóc im żeby się wygoiły i reszta miała spokój to innego wyjścia nie masz ale takie odgradzanie trzymanie osobno jest upierdliwe sam mam kilka sztuk w osobnych klatkach więc nie ma pozazdrościć może jeszcze spróbuj kupić coś innego na ten kanibalizm może będzie lepsze niż to co masz teraz
Sławek wiem że twoja lepsza połowa jest ok,pisałem tak dla śmiechu;] ja kiedyś wchodziłem do nich bez problemu ale od pewnego czasu[jak byczek się zmienił ;[ to już tak nie koniecznie jest wesoło] jeśli nie mam koszyka pełnego chleba wtedy to inna sprawa;]. U mnie się nie dziobały kury nigdy miałem jedną niespełna rozumu kaczkę co dziobała inne[co rzucono na nią urok] ale kiedyś o tym pisaliśmy.
Ja kupuję w sklepie co maja pasze,granulaty dla trzody, nawozy sztuczne,i temu podobne artykuły, pewnie koło ciebie jest taki skład[sklep] co mają takie artykuły
są nie wielkiej wysokości takie miniaturki te krówki a rogi rosną do 1.5 metra rozpiętości od końca do końca więc mogą narobić strachu;] a tak poza marginesem twoja żona Sławku to ma rację z kim ty się zadajesz? w końcu da ci szlaban na neta i w tedy będzie kiszka;];];];l] ;] pozdrawiam was oboje;]
ciepłe piwo z cukrem lub miodem i gożdzikiem a potem pobyt pod ciepłą pierzynką jeśli nie pomoże to jutro do lekarza to jedyne wyjście po co się męczyć