U mnie na wiosce to moze z 5 osob ma jakies kury a o jakiejs krowie czy swiniach to mozna wogole zapomniec:) a jezeli chodzi obrob ozdobny to nikt nie ma no chyba ze gdzies skitral zeby sie nie rzucały w oczy, a ciotka te kury ma od córki bo ona sie tym zajmuje bo ma rożnego rodzaju ptactwo bo nimi handluje ale dokladnie co i jak to nie wiem bo ona mieszka za kielcami wiec sie z nia nie widuje a do ciotki to jak przyjezdza to nawet nie wiem kiedy ot i taka rodzinka:)