Jump to content

viktoria07

Użytkownik
  • Posts

    39
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by viktoria07

  1. No może i sto lat próbował Robercie, ale głosik nie wiem czemu dośc przepity miał Zazdroszczę Wam tej adrenalinki oczekiwania na maluchy Ja niestety nie będę miała chyba tyle czasu. Nie wiem czy już wspominałam ale jestem matką, kierowcą, dietetykiem, psychologiem mojej córki sportowca No może kiedyś na emeryturce....
  2. Zaglądam niemal codziennie i czytam wasze posty. Wiele u was się dzieje. Gratuluję wszystkich nowych przychówków i trzymam kciuki za wyjaśnienie tajemnic zniknięc. W moim małym stadku, też zaszły zmiany. Coś niepokojącego zaczęło się dziac z małym Herkulesem, słabo rósł i z dnia na dzień słabł. W końcu uznałam za stosowne zaprosic sąsiada... Pozostałym kurkom podałam na wszelki wypadek antybiotyk przez 5 dni. Wydaje się, że mają się dobrze, apetyt im DOPISUJE, są ruchliwe, ciekawskie i zaczęły już gdakac jak kurki . Jarzębiaty marcel dziś na moje urodziny zapiał trzy razy, było to takie jakieś skrócone kukuryku
  3. Robert, Aniu, widac 7 to moja liczba. Kiedyś miałam na podwórku 7 psów, 5 swoich zaprzęgowców, 1 służbowy i 1 na przechowaniu znajomych. Ale kto wie, marzą mi się araucany, może jakies kochiny miniaturowe, silki jako ciekawostka. Tylko czy te rasy można trzymac razem? W tym roku muszę przezimowac moje pierwsze kurki, nabrac doświadczenia w opiece nad nimi
  4. Tak czytam i widzę, że ja z tymi moimi 7 kurkami i 2 kogucikami to jak dziecko raczkujące przy was jestem . Kiedy wy macie na to czas? Fakt, że ja w wolne weekendy z córką po Polsce na zawody jeżdżę i na pływalniach godziny spędzam. No ale do tematu... Moje kurczaki w końcu wlazły na grzędy na noc, niczym prawdziwe kury No i widzę że ten nieplanowany jarzębiaty spokojny i wyluzowany kogucik zaczyna miec względy u sussexowych kurek. Mały dominant natomiast podskakuje do wszystkich
  5. Hej, gratuluję Wam lęgów Może i ja kiedyś jednak do tego dorosnę...? Neea, widzę że jest kolejny laik jak ja Trochę raźniej Ja mam pierwsze w życiu kurki od tygodnia. Przedwczoraj jak wróciłam do domu, poleciałam przeliczyc czy wszystkie są tak jak rano bo 10 godzin nikogo nie było, tylko owczarki na podwórku, ale kto je tam wie. Przy okazji , sprawdziłam czy mają wodę, jedzenie i lekko mnie zaskoczył widok szarej kurki białopiórki ( 2 białe piórka na kuperku ) która siedziała poza wolierką na chruście przeznaczonym na ... ognisko... Jak ją zawowałam do "michy" to pokazała swoją wyjściówkę, no i okazało się że po prostu mieści się jeszcze przez otwory w płocie. Rad nie rad musiałam zabrac się do roboty i zabezpieczyc ogrodzenie siatką na krety. Po robocie trzy kurki ( w tym białopiórka) oraz jarzebiaty marcel nie mogły uwierzyc że nie da się przejśc nadrugą stronę aha, zapomniałam... znajomi podsumowali akcję z moimi uciekinierami "szkoda, że załatałaś płot zapowiadała się druga częśc filmu uciekające kurczaki 2"
  6. Ania, na pewno wkrótce będą następne Ja tak czekałam jak moja sunia się szczeniła i doliczyłam do 7 A mam jeszcze pytanko, czy tym moim maluchom 6-9 tygodni mogę również dać trochę owsa całego?
  7. wiejskie życie, ciepło mają na pewno bo kurniczek jest z podwójnej płyty osb ocieplony watą Czyli może boją się nocnego szczekania psów na wsi... Do tego muszą przywyknąć bo nie jestem w stanie nic poradzić. I tak kurniczek stoi w oddalonym od drogi miejscu, można powiedzieć że najspokojniejszym na całym podwórku. Poza tym jak rano im otwieram nie wyglądają na wystraszone, po prostu wstaja rozprostowują skrzydełka i nogi i grzecznie wychodzą na zobaczyć "co w trawie piszczy" ;)Wczoraj zauważyłam, że na świerku nad wolierką stołuje się dla odmiany wiewiórka
  8. Wiejskieżycie tak, można mnie zaliczyć do grona kolejnych miłośników Właśnie się zastanawiam czy nie dołączyć jeszcze ze 4 kurek póki są młode . Ania, mam nadzieję, że pozostałe gąski wyrosną już zdrowo . Napisałaś Aniu, że masz nadzieję że młode kurki nauczą się zbijać w kupkę. Czy li to normalne, że śpią w "kupie" ? Jak się robi zmierzch to grzecznie same wracają do kurniczka i nawet niektóre na grzędę wskakują, ale jak rano otwieram to właśnie wszystkie razem śpią w rogu kurniczka. Z pokarmów dostają oczywiście paszę dla starszych kurcząt, w piątek dostały dodatkowo pokruszone jajko na twardo, zabić się chciały... W sobote dałam im troszkę pozostałości marchwi po robieniu soku, stwierdziły że żadna rewelacja.. Wczoraj po południu dostały też trochę pozostałego makaronu. I to było to... Oczywiście do dyspozycji mają na razie tylko swoją wolierkę, ale jak na razie trawy i chyba mrówek bo coś namiętnie wygrzebują, maja pod dostatkiem
  9. Dziękuję Ania. Dzisiaj nasze maluchy siedzą wypłoszone w kurniczku bo chyba moje psy dały popis ujadania dzisiaj. Myślę, że z czasem zauważą że nic im ze strony psów nie grozi bo ujadają na coś całkiem innego :/ Śmieszny widok, pousadzały się w skrzyneczkach, mały herkules ukrył się najbardziej. Tylko plymouth rock - marcel siedzi najbliżej drzwiczek jakby na straży Zdjęcia będą jak tylko nieco ładniej się zrobi na dworzu bo na razie wychodzą tragicznej jakości
  10. Hej, doczekałam się W czwartek przyjechały moje pierwsze kurki W kurniczku przerobionym ze starej drewnianej półszopy zamieszkały 3 niebieskie dominantki, 4 sussex dominantki, niebieski herkules i plymouth rock - marcel Do dyspozycji na co dzień mają wolierkę ok 9 x 4,5. W wolierze zostawiłam im parę zwisających gałęzi rosnących w tym miejscu 2 świerków. Poza tym górę zabezpieczyłam przeciwko kunom i srokom sietką na krety. Już po 2 godzinach zapoznania się z kurniczkiem moje dwie sussexowe dominantki były szalenie zainteresowane tym co jest na zewnątrz, dlatego też postanowiłam otworzyć drzwiczki żeby zapoznały się z wolierką. Po kolejnych 3 godzinach już witały mnie u siebie patrząc czy znów dostaną coś smakowitego do jedzenia . Czytałam troszkę o sussexach i ich usposobieniu i widzę że moje białe dominantki mają coś z nich, są niezwykle ciekawskie i śmiałe. Coś mi się zdaje, że będzie wesoło z nimi
  11. Kurki będą miały swój kawałek podwórka 8 x 3,5 , ale postanowione jest że będziemy je też wypuszczac na trawnik dalej żeby sobie poskubały. Patrząc na moje husky ( mam dwa staruszki 13 i 11 lat) to powinny widok kurek znieśc już spokojnie bo sroki i gołębie z ich miskami robią co chcą. Trochę trudniej będzie z owczarkami, które uważają że wszystko powinno zawsze byc na swoim miejscu ania, wiem jaką kurki jedzą teraz paszę, czyli kupuję taką + dokupuję śrutowane kukurydza, pszenica, owies
  12. Dzięki ania1983. Kurki będą 8-tygodniowe, zakupu młodszych piskląt nie chciałam ryzykowac będąc laikiem. Mogę prosic o poradę co im kupic na start do jedzenia? Chciałabym uniknąc tego całego GMO, bo kurki ( nioski) będą nam dostarczac jajeczek ( mam córkę sportowca która zjada ogromne ilości jajek ) no ewentualnie znajomym i rodzinie. Nie mam literki "c z kreseczką nad nią" dlatego, dlatego piszę samo "c" w niektórych słowach robert 983 czekam na 3 sassexy i 5 dominantów niebieskich ( 1 kogucik ). Biorę poprawkę, że nie wszystkie mogą się wychowac :/ Co prawda mam papużkę falkistą i żyje już wiele lat ale kury to chyba troszkę coś innego
  13. Witam, ja czekam na moje pierwsze kurki, które przyjadą 13-go maja. Nie mam żaaaadnego doświadczenia, mam nadzieję, że jakoś dam radę zapewni im szczęśliwe życie
×
×
  • Create New...