Jump to content

Vademecum

Użytkownik
  • Posts

    8519
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    226

Everything posted by Vademecum

  1. generalnie gminy musiałyby spełnić takie warunki że nie opłaca im sie wprowadzić targu zwierzętami. Bodzentyn to jest unikat na europę. tylko olx.
  2. no, jesteś człowiekiem prawym, i nie podważam tego - ale nie podoba ci się takie prawo, więc masz coś do ukrycia a jeśli tak to odpowiednie służby muszą to sprawdzić. Kółko zamyka się. Niema ideałów a ze służbami trzeba tak postępować jak oni z obywatelami. Nie możesz powiedzieć nie bo nie , wtedy oni mają większe parcie. Trzeba im powiedzieć że masz prawo ich nie wpuścić, ale jeśli są uparci by wejść tzn. mają taki przykaz od komendanta to itak wejdą tylko później. Czasem warto ich wpóścić, popatrzą i więcej nie przyjdą. Szybka analiza sytuacji, wybierasz to co bardziej ci się opłaci. każda sytuacja jest inna.
  3. nie mogą też wejść między 22-6 godziną. i też jeśli niema bespośredniego zagrożenia zdr. życia. Wtedy obstawiają teren i wpadają po 6 rano.
  4. w drastycznych przypadkach psa mogą zastrzelić a nawet ciebie jeśli będziesz groził niebezpiecznym narzędziem (bespośrednie zagrożenie zdrowia albo życia) jeśli uznają to za zasadne.
  5. tam gdzie straż miejska nie może to wzywa policję, możesz odmówić wejścia służbą co nie zawsze muszą respektować, ale jak coś znajdą to odpowiadasz np. jak za wspłudział albo sprawstwo. Zawsze mogą wejść jeśli jest podejrzenie o zagdożeniu zdrowia albo życia. Możesz zrobić różnego rodzaju zabezpieczenia, pułapki , ale wyraźna tabliczka zakaz wstępu chroni cię od tego jakby jakiś mundurowy np. wpadł do szamba. ale jeśli macie kontakt wzrokowy to pociągną cię do odpowiedzialności np. o napaść.Prawda jest taka że to tylko kwestia czasu i wejdą. U mnie ani policja ani straż nie przeszli za takie ostrzeżenie, ale zażądali udostępnienia celem wizji. Chodziło o hodowle.
  6. a może profesjonalna analiza ziemi ? nie wiem jak sie ma zasolenie do trawy, do posianych gatónków.
  7. no, troche widziałem, ale latających homosapiens nie...
  8. chwasty swoją drogą, ale szkodniki i choroby eliminują uprawe kuku na wiele lat oczywiście jak wystąpi
  9. miałeś przy tym jeszcze troche szczęścia
  10. w przewodach i masie
  11. najpierw znajdź zbyt i ustal cene, potem sobie policz ile zarobisz albo stracisz.
  12. pewnie po gwińcie śrub idzie
  13. na wiosne wróci do normy. robi sie wszystko by nie przestały się nieś ale jak już przestaną to robi się wszystko by zaczęłły jak najszybciej. jeszcze to troche potrwa. natura..
  14. dobre, podoba mi się , nie cza suszyć 2 lata temu zawiozłem gościowi 2 tony kuku 5 worków kazał mi wysypać po wybiegu na który później wpóścił gęsi. piękne wielkie gęsi miał.
  15. z tego co ja pamiętam to dawno temu seria TH to była do odstraszania zwierzyny a nr. 4 miał odstraszać dziki. Obawiam się że na drobnoustroje nie działa, z resztą jak i na dziki. dobry i wszechstronny środek dezynfekcyjny do stosowania w obecności zwierząt to virkon, znaczy się że w obecności jak i ich nieobecności działa tak samo.
  16. kolego chodzi o te ulepszenia.... ulepszali wizual i to im dla niektórych wyszło... dla mnie wrzucenie plastiku zamiast blachy to nie ulepszenie. Ciężka seria U kończyła się 17??? i 19??? nie pamiętam do końca oznakowania, ale silniki w nich podobno katastrofa. Mój mf 255 z 87 roku pyrka już ponad 30 lat, robiony był silnik bo pracownik zarżną go przy kostce - chodził bez chłodziwa i przyje chał do domu a na drugi dzień nie odpalił. złapało tłoki. Chydraulika , skrzynia, zwolnice nie ruszane od nowości, a nie mam 5 ha tylko ponad 10 x tyle. fakt nie widział pługa, ale non stop na hydraulice pracuje, wozi sie wszystko na hydraulice, u mnie z ziemi nic sie nie dźwiga od tego jest mf. Dodatkowo używam go do opryskiwacza 900 litrów, opryskiwacz waży dobre 400 i wody leje max 450 i jade. obciążniki od ciężkiej seri mf 10x45 kg + środek 60 kg felgi przednie wymieniałem i przerobiłem na śruby od mf 235. Kolego żaden 3512 tego nie wytrzyma nawet w połowie. Wrzucenie silnika większego do reszty z mniejszego to nie modernizacja tylko szczep. a ursus to robił. 4514 sam solo u mnie do wsi nie wyszedł na 4 biegu. jedź 3.5 km na trzecim biegu, powodzenia. 5314 tylko mocniejszy silnik od 4514 a sąsiad miał przeboje ze skrzynią, był chyba 6014 i tu napęd był porażką. Do MTZ-t też montowali most carraro i to nie było złe , ale ile cena szła do góry ? W swoim ursusie masz mocny silnik, ale cała reszta już nie. Dodać trzeba materiał i obrubkę inną niż przed 1990 rokiem.
  17. w angli pokrzywy ścięte mrozem.
  18. i siej poplony, a najlepiej reanimują motylkowate grubonasienne, bezcenny jest bobik.
  19. tak jak robert pisze. od siebie dodam że ja patrze na łożyska poprzez osłonki RS lub Z jak jest łożysko luźne to najpierw uszkadzają się osłony. Nie każde łożysko jest widoczne. można wziąść breszke z czuciem i na want sprawdzić jaki luz, jeśli jest koło pasowe to tu będzie problem. Ja jeśli w sezonie widze padające łożysko to staram się go podratować smarem, nawet kosztem wywalenia osłonki i oblepienia go smarem, ale wcześniej szczykawka z igłą i olej pod osłonke. Przeważnie łożysko kończy żywot z powodu braku smarowania a dalej włażący w nie kurz. Kiedyś po wymontowaniu klawiszy sprawdzałem jak pracują łożyska na korbach, chałasowały bardzo, luz minimalnie ponad norme. oceniłem trudność ich wymiany, stopień był wysoki. w MF na pierwszym wykorbionym wałku są przykręcone takie kapturki z blachy by tam kurz nie wchkdził, zdjąłem je. osłonki wypadły, łożyska z kompletem kulek i całym ich koszyczkiem. Naprawa polegała na oczyszczeniu łożyska i zamontowaniu w kapturku smarowniczki. Tylni wykorbiony jest z napędem , ale od wewnątrz dorobiłem blache z dwuch półksiężycy i smarowniczki. około 220 ha wytrzymało to. Panowie, ja w mf 530 co dwa, trzy - lata wymieniam 2 paski i 3 łożyska. Jest to tak znikomy koszt że moge to robić rutynowo bez patrzenia czy sie paski ślizgają albo grzeją łożyska. MF tam gdzie duże zapotrzebowanie mocy ma paski wielorowkowe, gdzie przez 18 lat żadnego nie wymieniałem. Ma terz przekładnie łańcuchowe i tu są koszty duże bo zębatki bardzo drogie a łańcuchy z metra kupowane rwią się. o oryginał z używek trudno. nagarniacz ma napędzany silnikiem olejowym i też odporne na przexiążenia. Jedyne co stważa problem to rudy, na to niema lekarstwa. Mam najcięższą sieczkarnie i widze że musze wzmocnić tył kombajnu bo mam wrażenie że odpadnie.
  20. kolego pisałem o ursusie, i życze ci jak najlepiej , oby ci chodził ten ciągnik 100 lat. Natomiast każdemu odradze zakup czego kolwiek po 90 roku z logiem ursusa, nie kupujcie nawet grabi!! Ursus nie przewyższa jakością hińszczyzny, hińszczyzna może okazać się trwalsza a ursus napewno nie. Jeśli chodzi o prase do pracy w gospodarstwie to bierz za fakt że kolega robert przebrną przez temat i możesz traktować go jak experta. Rolka potrzebuje większego momentu obrotowegom ale za to nie tylko jest odpowiedzialny silnik. W tym ciągniku masz sprzęgło które może go nie przenieść.
  21. kolego, w moich okolicach nikt z rolników nie stosuje insektycydów jedynie działkowicze walą wielokrotne dawki na bób, ogórki, i inne przysmaki mszyc a tym ludziom nie przetłumaczysz. W przyszłym roku gość chce mi wstawić 10 uli w gryke ciekawe co z tego będzie. ja stosuje tylko herbicydy.
  22. jak ci korba może pójść od przeciążenia...chyba że silnik szrot. będziesz miał problem nie tyle z mocą ciągnika tylko z sprzęgłem wałka. niestety masz wizual a nie ciągnik.
  23. mój najomy jubiler na tej samej zasadzie przygotowóje gips przed odlaniem do form, wiadomo pęcherzyki powodują pękanie form przy wylewie ciekłego złota. Tyle że sprzęt ma z produkcji seryjnej, a pompka ręczna.
  24. kolego, ty jako konsument też negatywnie wpływasz na owady zapylające i zrzucanie odpowiedzialności na rolników to najprostsze rozwiązanie. i oczywiście nie prawdziwe.
×
×
  • Create New...