Jump to content

Vademecum

Użytkownik
  • Posts

    8519
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    226

Everything posted by Vademecum

  1. ech, nie wypali tylko pójdzie w atmosfere. musi być mokra ziemia. Ja już na kilku ha widze że nawóz poszedł w powietrze.
  2. wygodniej ? powiedziaĺ bym że są bardziej wymagające w układaniu co nednak nie wpływa na wygode.
  3. kolego, ten silnik tak ma mieć, a jak ktoś chce oszczędzać paliwo kosztem złamania wału albo zatarciem go, to tylko jego sprawa. Sam wiesz że masz słabe ciśnienie, nie patrz na innych, ale też przygotuj sie na robote dołu silnika. Ja swojego będę chciał zrobić przed jesiennymi siewami, teraz obawiam się że cza będzie kroić waĺ a niebędzie gdzie z powodu wirusa w koronie
  4. fakt, nie mają równych, pracują w cięższych warunkach niż benzynowe. Jeśli to będzie nowy dizel to pochodzi, ale trzeba wiedzieć że stary dizel już niekoniecznie pochodzi a remont układu paliwowego w dizlu jest wielokrotnie droższy niż w benzynie. Dizel na krótkich trasach gdzie nie zdąży się zagrzać szybko wykończy sie.
  5. można, a nawet przy suchym jest wskazane, ale odrazu po siewie - powiedzmy do 48 h
  6. albo samym mocznikiem albo odżywką, co dwa tygodnie można, ale jest ale , pasuje żeby deszcz zmył z roślin przed kolejnym opryskiem. Można 3 dawki spokojnie ale po deszczu każdą następną
  7. norma jest do 10 kg na 100 l. Ja na 300 litrów rozważałem worek 50 kg na pół, czyli 25 kg na 300 l. Nie dodawał bym nic już do tego, niewiadomo czy z odżywki coś nie zneutralizuje się, a jak chcesz na siłe to przelicz azot z odżywki i mocznika ale odradzam mieszać z ostrożności. Jak gdzieś ci sie nałoży i przypali liście to niema ponoć to wpływu na plon. W czasie posuchy jaką mamy nie pryskaj.
  8. to zależy czy z rynku pierwotnego czy wtórnego, na dojazdki, krótkie trasy absolutnie benzyna. Nowe do wiekszych przebiegów korzystny będzie dizel. Stare auto to jednak w benzynie . Osobiście osobówki zawsze miałem w benzynie od 2.0 do 2.9 - zagazowane. Jednak około 2 msc. temu kupiłem sorento 2.5 w dizlu, i niestety w jeździe wypada słabo w porównaniu do benzyny, choć mam wersje EX 170 koni. Wziołem dizla ze względu na paliwo i odzysk akcyzy bo mi na hektar wystarcza 50 litrów i nigdy nie wyczerpałem limitu. Też wybor padł na ciężkie auto po styczniowej masakrze jaką na moim pasku 2.9 wyrządził inny i pijany kierowca. Moja vr6 została skasowana.
  9. mf 255 to bardzo dobry traktor, ja nim oblatuje ponad 50 ha, ale chodzi głównie w rozsiewaczu i siewniku, jak mam ładne zboże i małe pole to jeszcze ooryskiwacz , ale max 400 l biore do tysiączki, takto stety lata z 1614. Pasił by mi taki 4512 na wąskim kole do opryskiwacza i siewnika bo moja hasia talerzowa warzy 450 kg nie moge sypać więcej niż 250 kg bo nie dźwigne. za takiego 4512 cza dać 40 tysi, a za tyle moge kupić 1.5 ha ziemi . Wybur jest prosty, kupuje ziemie a sprzęt stary. Ursusów jest sporo, 914 dobry wybór, ale lepszy i więcej ich 1014 tosamo tylko z turbo. Oczywiście po roku 89- poznasz po oryginalnym orbitolu i siłowniku, taki sam układ jak masz w 4514, bo tak przekombinują handlarze że widziałem ciągnik z końca lat 70-tych wystawiony za 89 rok. Z 6 cylindrów jeszcze bardziej oszukują. Skrzynia jak piszesz 3 i 4 biegowa , w sumie 3 wystarcza, a wzmacniacz lepiej żeby był wywalony bo w polu z niego nie można korzystać tylko w transporcie
  10. wiesz co, silnik ten sam, a jalowe powinny być ustawione fabrycznie na pompie i tego sie nie rusza, ja moją pompe regenerowałem i i obroty ma ustawione fabrycznie, a nikt nigdy tego nie ruszał. W 3p pękały wały bo użytkownicy zmniejszali wolne obroty.
  11. Kolego, miałem w 1996 nówke 4514 i po paru latach sprzedałem bo ten ciągnik to ledwo sam sie pod góre ciągnie, fajny , wygodny, ale rozglądam sie za takim 4512 bez przodu ma sąsiad i to jest żwawniejsze przy tak małej mocy. Natomiast w innej wsi koleś kupił 5314 i ciągnik miał problemy ze skrzynią , mostem i zwolnicami, a te 6014 jeszcze mocniejsze i kiedyś patrzyłem to był spory wybór i w cenie 4514. Także nie ubierałbym sie w 6014. Ja od ponad 20 lat urzytkuje ursusa 1614 i nie zamienił bym go za innego, co prawda to drugi mój taki ciągnik bo w pierwszym pękł mi wał i po remoncie nie podobał mi sie silnik na nowym hińskim wale. Ja proponował bym ci ursusa 4 lub 6 tylko dużo jest złomów, cza sie znać. Części dostępne, tanie i wcale nje tak paliwożerne jak podają. W talerzówce na długim polu wyszło mi 4.5 l/ha . Agregat 4.2 m poniżej 10 l/ha, pług 4 powyżej 10 l/ha . Teraz mam pług 6 korpusów i nie chce piłować go na 1 biegu, na 3 terenowej orka zimowa 30 cm wzioł pod 14 l/ha
  12. kolego, na 650 obrotów to wały w nich pękają, około 900 go ustaw, jak auto. Ustaw na 900 i nic nie rób. Dziwie sie tym co potrafią poprawiać zalecenia, by coś na paliwie zaoszczędzić a stracić wał korbowy. Ursusy gasi sie obrotami a mf-y odcięciem paliwa ręcznym albo elektryczny. Ursusy robią 2-4 tysiące a mf 10000 godzin, Może jakby ursusa nie żyłować na wolnych obrotach na 300 obr/min to drugietyle by pochodził
  13. Kolego, skończ robote na tym i pilnuj by jednak ta kontrolka nie świeciła, ile masz motogodzin ? Muj kolega w zeszłym roku kupił takiego mf i jak mu radziłem żeby kupił przytyranego za 20 tysi to dał za wyglądającego jak nowy ale 30 letni 37 tysi. Ma 4 ha i po sezonie też wyszedł problem z olejem, chciałem mu to rozważnie tanio zrobić, ale uparł sie na kapitalke w serwisie, po rozbiórce okazało sie że wszystko w środku pordzewiałe od stania, także nieźle popłyną. Możesz zrobić tak. Jeśli masz pojęcie o silnikach. Wymontowujesz silnik, wykręcasz wtryski, zdejmujesz miske olejową, przewracasz do góry nogami, wymontowujesz pompe i pierwszą podpore, wału, kolejne też. Sprawdzasz czy wał ma rysy, z pewnością tak. Wyjmujesz wał wpychając tłoki do spodu i dajesz do szlifu na zakład kupujesz potrzebne części, uszczelniacze, koniecznie nowa pompa i nie ryzykuj zakładać starą. Tam jest tłoczkowa. Składasz i jeździsz.
  14. Jeśli chodzi o koocenie, to też istotne jest na jaki kolor, czy na wolnych obrotach tak samo jak na zimnym. Jeśli kopci tylko na zimnym to nic nie rób. Za kopcenie odpowiada układ paliwowy, wtryski i pompa, to musisz sprawdzić. Dalej to kompresja i szczelność zaworów w głowicy, a to możesz sprawdzić pomiarem ciśnienia w cylindrach. Zaś z ciśnieniem nie polecam użytkować ciągnika poniżej 0.5 atm. na wolnych obrotach i pod obciążeniem poniżej 1 atmosfery technicznej. Osobiście miaĺem przypadek w innym ciągniku poluzowanie smoka, wciągniętej uszcselki na smoku, czy odkręconym korku technologicznym na wale korbowym.
  15. Mam specyficzne objawy, jak sie mży to zwiększam obroty, ale neśli mam ful obrotów to go gasze i po 10 sekundach odpalam i jakiś czas jest dobrze, potrafie siewnik wysiać więc nie jest to aż tak dokuczliwe. Nie mniej jednak tak być niemoże, brak ciśnienia na wale to nie tylko brak smarowania!! to ruwnież luz pomiędzy wałem i panewką, niecza wiele by ukrzywić i złamać wał korbowy a nawet uszkodzić blok silnika. Też montowałem manowetr, ale wróciłem do lampki. Bardziej widoczna z tym problemem
  16. Kolego, mf 255 jak jeszcze nie jest to będzie kultowy ciągnik. Urzytkuje go na ponad 50 ha, od roku 1987, hydraulika u mnie w oryginale, silnik zarżną mi pracownik w prasie. Remont na nowym polskim wale ale firma orżnęła mnie na pompe olejową i założyli starą, właśnie mi tak byle kiedy poświecało ciśnienie oleju. Po wymontowaniu pompy jak ją rzuciĺem to zażegotało, a jak nią machałem to grała jak grzechotka dziecka. Założyłem nową i wszystko było o.k. do zeszłego roku, teraz znowu mi poświeca, jestem na etapie rozwaźania wymiany pompy olejowej silnika, ale jak skończe siać nawóz i troche sie uspokoji z koronawirusem.
  17. ale gospodarka kraju to nie tylko rolnictwo, właśnie obawiam się że inne jej gałęzie upomną się o pomoc, a zawsze na takich operacjach traci rolnictwo.
  18. Teraz to spodziewał bym sie konkretnego przewrotu, "Zaraza w koronie , przewidywana susza 50 lecia, odejście angli. Niczego niemożna być pewnym, może w ogóle system wsparcia rolnictwa unia zawiesi.
  19. z kogutem nie mam pomysłu, może mu odosobnienie potrzebne ?
  20. twoje kury poprostu sie boją, musisz je oswoić i tyle. Do zwierząt sie mówi, gwizda - tak żeby z daleka cię słyszały. Nie ubieraj sie kolorowo, jaskrawo. Podchodź spokojnie i pewnie. Jak podchodzisz to możesz na wybieg rzucić coś dobrego, czasem wystarczy garść pszenicy, albo gotowane ziemniaki czy biały ser. Musisz je oswoić
  21. grzyby sobie daruj.
  22. no, moje myślenie się zmieniło na ASF i wszystkie upierdliwości związane z tym. Zakończyłem hodowle, i mówie nigdy więcej. Do dezynfekcji wystarcza mi mydło.
  23. poco cokolwiek ? środki dezynfekcyjne ? Rolnik obraca się wśród swojego obejścia, co miałby dezynfekować ?
  24. no i wiesz w czym problem, cza myśleć i wymyśleć
×
×
  • Create New...