Jump to content

Sepolia9

Użytkownik
  • Posts

    16
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sepolia9

  1. Na rynku jest cała masa środków do zwalczania kretów, ponieważ problem jest bardzo powszechny. Producenci wymyślają coraz to wymyślniejsze pułapki i środki na krety ale większość nie działa. Sami zerknijcie ile tego jest http://sklep-nasiona.pl/srodki-na-krety/Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej skuteczny jest karbid. P.S Pamiętajmy, że krety pełnią również pozytywną rolę w środowisku i jeśli bardo nam nie przeszkadzają to dajmy im spokojnie żyć. Może pójdą do sąsiada
  2. No właśnie, a na dodatek nie wszyscy lubią zabijac inne zwierzaki, a co więcej - kuna przecież pod ochroną.
  3. Spokojnie, do wiosny jeszcze trochę czasu, więc na pewno jajka będą pełne i się powykluwają. Na razie niech zbierają siły kurki i wiosną będziecie wychowywać wspólnymi siłami nowy przychówek:)
  4. Ja nie mam doświadczenia z nalewkami, ale ze trzy tygodnie temu zakisiłam nalewkę z pigwowca. Owoce, wodę z cukrem zalałam bimbrem w jakiś tam proporcjach, żeby, jak wyliczyłam, wyszło około 30%. A teraz na powierzchni zbierają się jakieś nieprzyjemne burzyny, taka biała gęsta pianka. Przelałam to przez sitko, ale od nowa tak. I śmierdzi bardziej jak zacier, niż jak bimber. Coś z tym da się zrobić? Czy zostaje mi wyłącznie przepuszczenie tego jeszcze raz przez kolumnę? Albo wyrzucenie w diabły?
  5. Niestety, nie ma chyba innego wyjścia, jak ogrodzić kurki siatką z wierzchu, żeby jastrząb nie miał do nich dostępu. Możesz też zacienić miejsce, posadzić drzewa, ale to rozwiązanie przyniesie efekty po kilku latach dopiero, więc teraz zostają siatki.
  6. Obejrzałam jeden odcinek. Te w którym panowie wybierali sobie panie. A te nie wybrane płakały. Naprawdę? Naprawdę?! Naprawdę?!! Jakiś koszmar ten program, kompletnie sztywni, dobrani aktorzy, wszystko jakieś takie dziwne. Dialogi na poziomie "Dlaczego ja" i innych tego typu dziwnych rzeczy. Nie potrafię uwierzyć, że ludzie to oglądają i zaczynam żałować, że po 5 latach postanowiłam nabyć telewizor. I nie, nie odzwierciedla prawdziwego życia rolników. Tylko w "Nad Niemnem" żniwa były niepylące i niekłopoczące, a pszenicę się cudownie ścinało sierpem w gorsecie pod suknią, która była zapięta pod samą brodą.
  7. Podobno, żeby pozbyć się kuny, trzeba usunąć to, co ona je - jak macie na strychu myszy, ptaki albo jakieś owady, to najpierw trzeba je wytępić. Kuna nie będzie miała co jeść i sobie pójdzie.
  8. Super Aniu, bardzo dziękuję. Mi też się znacznie bardziej podoba opcja wstawienia tego do piekarnika, nie trzeba tyle pilnować. W kolejny weekend wypróbuję i dam znać jak wyszedł Nie jestem weganką, tylko jakoś nie bardzo wiem, co mam zrobić z mięsem. Najczęściej po prostu kroję pierś z kurczaka, wrzucam na patelnię i coś tam z nią robię. Darowany królik mnie trochę przerósł Zastanawiałam się też nad pasztetem, ale z samego królika chyba byłby suchy, potrzebne byłoby jeszcze jakieś podgardle ze świnki, czy coś? Nie?
  9. Hej, a może ktoś z Was ma sprawdzone przepisy na królika? Dostałam, leży w zamrażarce, w ogóle nie wiem jak sie do tego zabrać, a przpisy, na które trafiam są raczej bardzo skomplikowane. Więc poproszę o coś prostego, co taki mięsny laik może zrobić. Ja ze wszystkich kotletów to najprędzej z soczewicy i inne takie wegańskie pomysły. W ramach wdzięczności daję swój sprawdzony przepis na wegańskie kotleciki z soczewicy: 1 filiżanka soczewicy 1 cebula 1/3 szklanki siemienia lnianego 1 filiżanka mąki kukurydzianej olej (tak ze cztery łyżki) Ugotowaną soczewicę się blenduje z cebulą, dodaje się glut z siemienia lnianego i mąkę kukurydzianą, jak za mało gęste do dosypuje się otrębów, wyrabia się jak mielone, uklepuje, w bułkę tartą i jajko (dla wegan w samą bułkę) i na rozgrzaną patelnię. Na zimno i zamiast mielonych do ziemniaków. Smakuje lepiej niż brzmi, ale radzę zamknąć oczy podczas dodawania gluta.
  10. Ja uprawiałam przegorzan pospolity i lebiodkę tylko, ale nie na taką szeroką skalę, tylko w ogródku. Obie rosną szybko i nie mają jakiś szczególnych wymagań, przegorzan dobrze rośnie na nawapnionych.
  11. Najpierw trzeba złapać, żeby dowiedzieć się co to za zwierz. Pomysł z zapachami jest dobry, może się spłoszą. Jak nic nie pozostanie, to chyba już trzeba będzie im trutkę podawać w smakołykach:)
  12. Słyszałam, że kaczki jakoś idą, chociaż nie wiem czy aż na taką skalę, żeby mega kokosy na tym mieć, bardziej dorywczo, obok czegoś innego.
  13. Też myślę, że dzierżawa najlepsza, ale jak koniecznie chcesz coś hodować, to pomyśl o czymś innym niż dynie. Może ogórki? Je się zawsze da sprzedać w takich małych miejscowościach do przetwórni warzywnych. A jak nie, to może zboże, jakoś zawsze na tym dorobisz.
  14. Niby minimalnie dla byka powyżej 400 kilogramów to 2 metry kwadratowe, ale to minimum minimum.
  15. Z tego co wiem, króliki nie są szczególnie opłacalne, bardziej hobbystycznie albo dla siebie i znajomych, rodziny na pasztety trzymać. Za to jakie kochane są, już dla tego, żeby na nie popatrzeć warto mieć trochę.
  16. Też jestem ciekawa jak z jeżami. Wydaje mi się, że nie ma sensu zakładać hodowli na jakąś szeroką skalę, ale jakąś mniejszą, tak, żeby młode można było poroprowadzać po internecie i znajomych, bo nie wiem, czy będą zainteresowani nabywcy typu sklepy zoologiczne.
×
×
  • Create New...