Też słyszałem o tych specjalnych rasach. Ja jednak mam karmniki deratyzacyjne, a pies u mnie jest przyjacielem rodziny. Co by się psy i koty nie potruły trutka zamknięta w stacji.
szybkie pytanie, czym znaczycie jajka? Bo ja znaczyłem flamastrem. Kuzynka studentka weterynarii jak to zobaczyła to się za głowę złapała i mówi mi ze tak nie można bo na układ neurologiczny to zle oddziałuje ze względu na obecność alkoholu w składzie.
Oczywiście z tym pługiem to zamontowałbym w taki sposób, który by go nie zniszczył. Mam jeszcze starego poloneza. Też trzymam w garażu bo kiedyś będzie można zarobić.
Izydor rocznik `91,woj. dolnośląskie ale nie na sprzedaż. Czekam aż zyska na wartości bo roczniki 75 bardzo drogie. Zdjęcie wyślę jak wyprowadzę z garażu bo tam i tak ciemno nic nie widać a aparat w telefonie byle jaki.
Duży Grzegorz co pytam sąsiada to wszyscy mówią osłonki i problem dziobania zniknie. Sugerujesz zastosowanie jakiegoś preparatu, który uzupełni jak myślę niedobory?A może właśnie w tym okresie lepiej i dłużej muszę je doświetlać.
No to rzeczywiście kupię pastucha. To będzie mniej problematyczne niż jeżdżenie ze schwytaną kuną 50 km. W wyborze pastucha kierować się czymś specjalnie? A może znacie miejsce godne polecenia gdzie mogę nabyć (Wolsztyn, Zielona Góra mogę podjechać).
Sadzia nie to, że nie polecam bo to że nam gasł jak się prąd wyłączył to nie jego wina. A będę się decydował chyba na pellet bo bardziej ekologiczny jest i może uda się skorzystać z jakiegoś programu ochrony środowiska i wezmę go na fajnych warunkach. Teraz akurat była akcja Piecyk. Umarzali chyba z 30%.
Ja mam piec na ekogroszek. W zeszłym sezonie grzewczym kilka razy nam zgasł przez awarie prądu i jedyny minus jego, że długo się rozpala. Wiem że jego żywot za 2-3 lata dobiegnie końca i tak myślałem ostatnio o piecu na pellet. Ktoś z Was ma, może się wypowiedzieć? Bo zdania są podzielone.