Ja mieszkam pod miastem, ale codziennie dojeżdżam do pracy do miasta. Nie jestem typowym rolnikiem, mam wszystko na własne potrzeby. Nie wyobrażam sobie nie mieć własnego ogrodu, własnych jajek, warzyw. Nie wyobrażam też sobie cały dzień borykać się z hałasem miasta. Wieś jest taką oazą spokoju, której podejrzewam że na starość będę potrzebował. Więc ja nie wyobrażam sobie życia w mieście. Wnuki chociaż będą miały gdzie przyjeżdżać na wakacje.