Z tego co ja słyszałem to ciągnik Valtra uwielbia paliwo zjada jego nieograniczone ilości jest jednym z najbardziej paliwożernych ciągników na rynku. Ale to tylko ze słyszenia u nas są 2 Valtry jedna 110 km i ciąga brony polowe oraz brzucho gospodarza a druga trochę więcej pracuje. Oboje mówią ze sporo paliwa spala ciągnik.
tak jest jedna i to bardzo ważna w zimę nie musisz martwić się o płyn chłodniczy i musisz pamiętać o czyszczeniu filtra powietrza, z resztą tak jak w każdym innym ciągniku tak i w tym trzeba czyścic filtr powietrza. jak będziesz kupował to sprawdź czy biegi nie wyskakują pojeździj nim trochę po prostu na każdym biegu .
He nie radził bym piesków puszczać w świetle naszego wspaniałego prawa złodziej ma większe prawa. Gdybyś chciał go pobić bądź został by pogryziony mógł by wnieść sprawę do sądu i jeszcze można by było za to kilka lat posiedzieć niestety złodziej który kradnie jest nietykalny.
Silnik ma jak dzwon przynajmniej u mnie ciągnik ma 75 km chodzi w pługach 3 skibowych obrotowych Overum Kosiłem nim po 10 ha kukurydzy dopóki kosiarka jednorzędowa mi się kompletnie nie rozsypała jeżeli będziesz dbał o silnik to będzie chodził wiecznie. A skrzynia to tak u mnie wsteczny wyskakiwał koszt części około 2 000 zł . Jeżeli kupisz zadbany ciągnik to będzie wszystko jak należy. W JD jedna pompa jest umieszczona z przodu koło chłodnicy a żeby dostać się do drugiej musisz rozpołowić ciągnik zdjąć kabinę. a W Deutz-u masz wszystko na wierzchu w moim jeszcze hamulce się zapowietrzają ale powtarzam mój jest starszym modelowo i mniejszym bratem Dx 4.50 . Ten model co cię interesuje jest cięższym modelem od mojego dźwignie biegów chodzą w oleju a u mnie na sucho, ogólnie 4.50 jest nowocześniejszy.
Przemo ma rację Należało by założyć oddzielny wątek i tam zrobić porównane 2 ciągników o takiej samej mocy i najpopularniejszych na rynku, Na początek tak jak zaproponował Przemo JD i Fendt obie te marki są do siebie najbardziej zbliżone cenowo i renomą. A ja bym zestawił New Hollanda z Massey Fergusonem .
Wszystko ładnie wygląda jak sobie to wyobrazimy lecz nie zapominaj o tym że to jest Polska a więc kraj w którym nic nie jest bezpieczne . Rolnicy mieszkają bardzo blisko swoich zabudowań gospodarskich i to niestety nie możemy uniknąć kradzieży które są coraz częściej spotykane na wsiach. Sądzę że twój sad również mógł by zostać okradziony może nie tyle z jabłek ale ze sprzętu który by je utrzymywał w niskiej temperaturze, zwłaszcza że mieszkał byś 40 Km od sadu i nikt by nie wiedział co się w nim dzieje do twojego przyjazdu.
Najlepiej zainwestować w porządną łopatę , szpadel i jakiś sejf w którym można schować ciężko zarobione oszczędności. A jak zgłosi się po nie fiskus to pierdolnąć go łopatą po głowie, natomiast szpadelkiem wykopać mu należne miejsce.
zgadza się lipna ale żebym wiedział to 6 lat temu to bym nie kupił mogłem kupić 4 letnio Welger za podobną cenę co wtedy kosztowała nowa z sokółki nie wiedziałem wtedy jeszcze co to jest polski sprzęt.
Mi się podoba Sipma Z-583 Maja w tej chwili posiadam Zwykłą owijarkę Sipmy chodzi bardzo dobrze jak będziesz kupował to na szeroką folię duża oszczędność czasu i mniejsze koszty.
niestety nie działa ja mam z sokółki i też bardzo żałuje ze ją kupiłem ja na jego miejscu bym poszukał używanej takiej do 5 lat bo on zapewne na zwrotu bierze sprzęt a sprzęt do 5 lat także mozna odliczyć.