To jest duże ryzyko.Albo wszystko stracisz i zbankrutujesz, albo zastaniesz ,,milionerem''.To zależy.Raz świński dołek a raz górka. Ja mam około 10 świń.Ale moje gospodarstwo jest nastawione na bydło.
Mój brat najpierw kupił dwa samce.Zobaczył że to go kręci i postanowił kupić samice.Znalazł samca i tak się potoczyło.Kiedy miał około 10 królików, zaczą dokupywać nowe.Kupił kolejne rasy.Aktualnie ma około 25 królików.I rasy takie jak:belg,kalifornijskie i nowozelandzkie białe.I właśnie na te ostatnie chce się przestawić.I powiększyć hodowle. Jeżeli chodzi o post miada1999 to jest to prawda ale tylko wtedy gdy kupujesz jakiegoś nowego nieznanego pochodzenia.Oczywiście u brata zdychały ale tylko pojedyncze sztuki.Nigdy całe stado. Moim zdaniem schemat mojego brata jest bardzo dobry dla tych którzy chcą otworzyć hodowle.
Dzięki;) Ale mam jeszcze jedno pytanie.Mam jak już wcześniej wspomniałem trzy drzewka.Owoce dla własnego użytku.Ale robaki często są dokuczliwe.Zauważyłem że to zależy od roku.Czy macie jakąś recepten na robaki? Niechciałbym drzewek pryskać bo sam to jem.I nie chce siebie podtruwać.Z góry dziękuje i pozdrawiam:)
Oj raczej krowa by się wycieliła.Nie radze próbować.Bo to od razu marnowanie krowy.Taką to najwyżej Angusem. Małe się rodzą i duże rosną.Sam wiem bo mam.Polecam wszystkim
Wcale nie jest łatwo wygrać z dzikami.U mnie w zeszłym roku dobrały się do ziemniaków.W jedną noc zniszczyli 60% całej uprawy.A wszystkiego miałem hektar.I nie wiem czy jest sens wywalać pieniądze na bezużyteczne odstraszacze.Miom zdaniem dziki powinno się po prostu odstrzelać.
U mnie po całej gminie chodziły kontrole.Chodzili po polach coś pisali,robili zdjęcia a potem wszystko rwali i wyrzucali na pole:s Pierwsza kontrola była u mojej sąsiadki zaszli pomierzyli.Potem zaszli po jej podpis. U następnych (u mnie też) mierzyli chodzili ale nawet nie zachodzili powiedzieć czy dobrze czy źle i nie brali żadnych podpisów.A dla jeszcze innych nikt nie wiedział że byli,tylko sąsiedzi im mówili.I wyszło na to że u wszystich w mojej wsi była kontrola.W gminie też u mało kogo nie było kontroli.W sąsiednich gminach podobnie. A teraz wszyscy czekamy na dopłaty u nikogo jeszcze nie przyszły. A w całej gminie to jakieś 5-10% dostało.A u nas nawet potwierdzenie nie przyszło.Więc do tej pory nie wiemy czy wszystko było w porządku. I zastaje mi tylko czekać