Jump to content

el_poldito

Użytkownik
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by el_poldito

  1. Panowie podstawy są także ten kredyt na start chyba nie jest konieczny? Cała infrastuktura do hodowli mlecznych jest (jeszcze rok temu były normalnie hodowane) a z początku można przecie robić sprzetem tym co jest
  2. Jakby dobrze pogadać to dałbym radę wykorzystać oborę u drugiego wujasa na tej samej wsi wtedy miejsce i na 30 byłoby spokojnie (choć pozostaje kwestia jak pisałeś utzymania no i trochę latania by było). Wiadomo że na chwilę obecną to takie wróżenie z fusów ale myślisz że warto w ogóle brać się za tą robotę? Jeśli nie ja to wszytsko pojdzie do obcego a szkoda w obbce ręce puszczać majątek dziedziczony z dziada pradziada...
  3. O tym że przy zwierzętach robota jest świątek piątek niedziela to każdy przecież wie. Wolałbym pracować tylko na gospodarstwie. Myślałem o hodowli około 20 krów mlecznych, oczywiście także obrabiając pole pod kątem hodowli (nadwyżkę zbiorów oczywiście przeznaczałbym na handel).
  4. Czyli nie ma sensu inwestować i skupiać się na produkcji mlecznej?
  5. Chodzi mi o to czy z tego areału da się radę utrzymać w dzisiejszych czasach. Wiadomo każde gospodarstwo jest inne ale myślicie że z tych 40ha normalne godne życie jest możliwe?
  6. Witam gospodarzy Mam wujka w podeszłym wieku (70 lat) gospodarującego na 16ha który zbytnio nie ma co zrobić z majątkiem gdyż dzieci brak. Z całej rodziny jestem tak naprawdę jedyną osobą która o rolnictwie ma jakiekolwiek pojęcie i chęci do dalszego prowadzenia gospodarstwa. Gospodarstwo niestety dość zapuszczone (wujek rozwijał ja głównie w latach 70 i 80). Około 4ha dobrej ziemi reszta niestety piachy jedynie na owies i żyto. Obora na 12 stanowisk choć na upartego możnaby 18 krów chować. Maszyny to C-330 i C-360 Perkins, prasa kostka ogólnie przeciętne gospodarstwo z lat 80/90. Ponadto inny wujek z tej samej wsi zarzeka się że odda mi swoje 20 parę hekatrów - podobnie "byle do obcego nie poszło" Jest sens brać się za gospodarzenie na takim areale w dzisiejszych czasach? Chęci mam ogromne niestety fachowej wiedzy brak (jedynie pomagałem przy żniwach w wakacje). Wujek już wiele razy mnie namawiał bo jak mówi do grobu nie weźmie a obcemu szkoda oddawać. Czekam na opinie szanownego grona i życzę miłego dnia/wieczoru
×
×
  • Create New...