Jump to content

Recommended Posts

Posted

Dajmy na to chce mieć krowę, ale nie mam, bo co ja z tym mlekiem będę robić? Z jednej czy dwóch krów... Dajmy na to jestem programistą, mam źródło dochodu, a wyrosło mi za dużo marchewek... Mam powiedzmy dwie odmiany jabłoni, czereśnie, pigwę, co z tym robić? Gnije w ziemi...,a tak, poszło by na bazarek. A jak chce z tego żyć, to gospodarka od rana pełną gębą, to do Kurek,to do pielenia... I ile zrobisz tyle zarobisz...,tu kurke sprzedasz tu buraczka... Ceny trzeba tak ustalić, żeby rolnikowi się to opłacało, a gwarantuje Ci, że ceny na bazarkach i tak będą niższe niż w sklepie, zwłaszcza na wsi, bo wiadomo, czym dalej od rolnika tym drożej.

Kiedyś wyznacznikiem dobrobytu w kraju było spożycie mięsa i tak w czasie największej biedy jedliśmy mięso raz w tygodniu, a chłop ponoć tylko jak był chory... Dziś jemy niemal codziennie, ale czy to jeszcze mięso? Ile razy w tygodniu byśmy je jedli gdyby świnia była chowana jak kiedyś, na ziemniaczkach? Heheh

Posted
Wyszłoby pewnie co drugi tydzień. To czy wielkie przemysłowe gospodarstwa przyczyniły się do dobrobytu w kraju? Rolnictwo,podstawa polskiej gospodarki...
Posted
Stworzyliśmy sobie iluzję dobrobytu, na wzór zachodniego stylu. Wydaje nam się, że jesteśmy bogatsi, mamy Mercedesy..., ale zapominamy, że są na kredyt...
Posted
Widzisz, ja patrze żeby zarobić , mam wyobraźnie ile co kosztuje czasu, Jeśl takie eco nie bedzie miało konkretnego wsparxia finansowego to nic nie zrobisz, a itak zbyt łatwo jest oszukać, a trudno zweryfikować, patrząc na taki słoiczek dżemu w sklepie pomyśle, - znowu eco ściema.
Posted
To już musi być wola rządzących, żeby nazwa eko była nadawana prawdziwemu eko, choć ta nazwa już jest spalona... Proponuję coś w rodzaju certyfikatu 0% chemii, nie wiem tylko jak tego dokonać :D ograniczenie w wielkości gospodarstwa, wymogi dotyczące różnorodności w gospodarstwie... może dopłaty do naturalnych nawozów/ preparatów, żeby się bardziej opłacało kupić takie, a nie inne... Nie chciałabym być z góry traktowana jak oszust i udowadniać swojej niewinności, jakichś napadów kontroli, czy coś...to by było nie fajne.
Posted

mocarstwa myślą o zbrojeniu, podboju kosmosu, a problemy z jakością żywności są na marginesie , grunt że jest, i tania.

Zmiana jakości żywności nic nie przyniesie jest nieosiągalna, ale można by wymuc pewne standardy , jak np. uprawe motylkowatych drobno i grubonasiennych, skarmianie zielonek, suszów ,a wtedy jakość żywności sama ewoluje na +

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...