Jump to content

Recommended Posts

Posted

Miałem taką masakrę z gryzoniami ale na szczęście jak na razie mam spokój a co do mojej roboty to najwięcej zmieszania jest rano bo trzeba kurczaki od kaczek powyrzucać a na wieczór to lajcik bo kurczaki same wchodzą a potem kaczki sie puszcza i one też same wchodzą tyle że trzeba je trochę nagonić noi silki trzeba wziąć pod pachę i zanieść do kurnika:)


Heh Grzegorz jak zwykle udzielił wyczerpującej odpowiedzi:)

a co do stada to widzę że stadko sie szczęśliwie powiększa:) i bardzo dobrze

Pozdrawiam

Posted

witam :)

takie pytanko, Robercie pisałeś mi ze Twoje kaczki rok temu ważyły 4.5 kg ale zywej wagi czy już wypatroszone i oskubane? kurcze mąż dzisiaj zabił jedną kaczkę mulard i po wypatroszeniu warzyła "tylko" 2.80 kg.

nie wiem czym trzeba by kaczki karmić zeby były większe? moje są codziennie cały dzień nad stawem, dostają ziemniaki z otrębami, trawa, jakieś warzywka a wieczorem zboze...

 

a u mnie ostatnio mój kotek upolował 2 szczury :) a podobno koty nie poluja...gdzieś takie mądrości słyszałam

 

Tofik, to widzę ze masz codziennie roboty przy tym Twoim zwierzyńcu, ale one maja u Ciebei dobrze :)


ups...źle policzyłam, kaczki powinny byc bite pod koniec października początkiem listopada :)

ale tak czy siak, czy jest szansa zeby przez te 2-3 tygodnie jeszcze mi tyle podtuczyły się? no i nie powiem, bo kolaków już sporo jest, a tego chciałam uniknąć, no ale co zrobić...

aha i czy to normalne, ze moje kaczki coraz mniej ostatnio jedzą? jeszcze kilka dni temu dziennie zjadały 8-10 kg ziemniaków, a teraz co 2 dni gotuję 8 kg, a co 2 dni gotuję 4 kg bo tak zjadają i mi zostają ziemniaki, więc w sumie jakoś 6 kg. dziennie zjadają.

Posted
Jak kot upoluje szczura to naprawdę łowny musi być i niebywale sprytny bo szczury łapią tylko kotki, a nie koty. A to dlatego bo jak kto bierze szczura to on go łapie za jajka ja się broni i kot musi go puścić. ;) Pozdrawiam :)
Posted

Witam Sławek to naprawdę masz dużo roboty z tymi kurkami ale to takie hobby więc trzeba dbać o swoje pociechy[i tak w końcu trafią do gara;]. ],a DurzyGrzegorz zawsze odpowiada sensownie i wyczerpująco;] ja tak nie umiem;[

Aniu ja warzyłem martwe oskubane nie patroszone jak dobrze pamiętam a to że jedzą mniej to przez krótkie dni i zimno u mnie też tak patrzę że miej teraz jedzą co za tym idzie nie tyją a wtedy trzymanie ich dłużej powiększa koszty ich utrzymania pozdrawiam;]

Posted

Voytku, no to muszę chyba pomyśleć nad wykastrowaniem mojego kotka, bo jak będzie większy to i jajka mu pewnie urosną więc przestanie szczury łapać...

Robercie, czyli ze jednak teraz lepiej wybić kaczuchy które są na bicie przeznaczone? bo skoro nie będą tyły, a ja mam kupować ziemniaki i otręby to nie bardzo sie kalkuluje. w takim razie muszę tylko przyjrzeć sie kaczuszkom i zostawić kaczora staropolskiego i dworkę i do pary im po 1-2 panienki :)

Posted

ja to planuję 1-2 dziennie żeby mąż zabił bo więcej to masakra z tym skubaniem, kręgosłup mnie strasznie przy tym boli. a tak z innej beczki, jak skubać kaczki żeby było szybciej? jest jakiś sposób? bo ja najpierw na sucho z grzbietu skubię, potem dopiero moczę kaczkę w gorącej wodzie i najpierw skrzydła, a potem reszta.

moje też do zamrazalki powędrują, poza tą ubitą dzisiaj bo ta na jutro na obiadek :) muszę tylko zwolnić ze 2 szuflady w zamrażalce bo nie mam miejsca :/

Posted

U mnie kaczki i gęsi zawsze skubało się przy wykorzystaniu jednej metody. Gotuje się wodę w kotle przykrytym od góry workiem obwiązanym sznurkiem, żeby się nie zsunął. Jak woda się zagotuje zalewam ją niewielką ilością wody lub nie i na tym worku układam gęś/kaczkę. Para sprawia że pióra lepiej się skubie. Moja śp babcia wykorzystywała też w tym celu żelazko, którym przez gazetę bodajże jeździła po piórach ptaka.

Powyższe metody są na pewno skuteczne. Nieco rzadziej spotyka się metodę polegającą na oparzaniu ptaków wodnych wrzątkiem tak jak drobiu grzebiącego. Sprawdziłem raz czy dwa i nie polecam. :)

Posted
ja nie mogę tyle dziennie bo ja w tygodniu pracuje a w sobotę i niedziele to tylko tyle da się zrobić u mnie kaczkę po ubiciu wrzuca się do miski i zalewa gotującą się wodą a potem skubie to zależy skąd się zacznie nie ma to wielkiego znaczenia, ale ważne żeby kaczka się wypierzyła to wtedy nie ma tyle szybuł pod skórą i lepiej[lżej] się skubie co do zamrażarki to ja mam skrzyniową i pod lodówką trzy szuflady ale miejsca mało w tej skrzyniowej to prawie połówka tucznika zamrożona leży a w kolejce na tą miejscówkę czeka tucznik i te kaczki i koguty nie wiem jak to wszystko upchnąć? a tak poza tym kupiłem dziś małego prosiaka prawie 2 stówy za sztukę;[ a tak poza nawiasem to co z tej kaczki będzie na jutrzejszy obiadek? ;]
Posted
to szykujesz opał na zimę która stoi za progiem ;] a tak poza nawiasem co słychać indyki żyją? ja myślę nad rezygnacją z kur i przerzuceniae się na kaczki i gęsi w związku z tą chorobą choć weterynarz powiedział że to i kaczki też atakuje ale i krowy i świnie też;]
Posted
Wspominałeś kiedyś o mykoplazmozie. Jeśli jest to potwierdzone, a wspominałem wcześniej w jaki sposób wyłącznie można to potwierdzić, to wirus który występuje u drobiu grzebiącego jest inny niż ten, który podobne schorzenie wywołuje u drobiu wodnego. Nie można się tak łatwo poddawać.
Posted
właśnie to ta choroba;[ ale ja nie zrezygnuje z kaczek i gęsi, tylko kur nie będę kupował nowych tylko te co mam to będę leczył i trzymał a potem się zobaczy,zapomniałem się zapytać czy jajka i mięso takich kur jest bezpieczne dla ludzi a to tez ważne dla mnie bo jajka idą w świat a i mięso sami będziemy konsumować,
Posted

dzięki chłopaki za odpowiedź, na Was zawsze można liczyć :)

a co będzie z kaczuszki na jutro? jeszcze nie mam planu, na pewno rosołek, bo teraz coraz zimniejsze dnie więc trzeba coś rozgrzewającego zjeść :)

a na 2 danie jeszcze nie mam koncepcji, może części kaczki pieczone w piekarniku? to jest kwestia do przemyślenia na jutro :)

Marcinie, ładnie fotek natrzaskałeś :) czekam zeby je obejrzeć :) moze niekoniecznie 200 sztuk, ale te ciekawsze :D

 

a jeszcze takie jedno pytanko, bo zawsze sie nad tym zastanawiałam, jak bijecie w ciągu dnia więcej niż jedną kaczkę, czy tam kurę, to robicie to na raz i ta reszta czeka sobie nie wypatroszona na swoją kolej czy raczej po kolei bijecie? bo my jak biliśmy ostatnio to mąż jedną zabił i dopiero jak ją obrobiłam to bił następną. zawsze sie boję, ze nie wypatroszony ptak może sie zepsuć przez kilka godzin...czy słusznie?

Posted

Według stanu mojej wiedzy wirus który występuje u kur i innego rodzaju drobiu nie jest tym samym, który atakuje ludzi (w przypadku tej konkretnej choroby). Wspomniana wyżej choroba występuje również u ludzi, jednak wywołuje ją zupełnie inny szczep wirusów/bakterii. Bardzo często nagromadzenie przypadków zachorowań na mykoplazmozę u ludzi obserwuje się w przypadku powodzi, dzięki którym bakterie (nie wiem dokładnie czy bakterie czy wirusy) rozmnażają się ze zwielokrotnioną siłą. Poza powyższymi argumentami mogę jeszcze dodać, że mięsa surowego raczej się nie je i nawet tatara jeść nie powinno, a co za tym idzie mogę stwierdzić, że obróbka termiczna czyni mięso bezpiecznym. Co do jajek to bardziej obawiałbym się salmonellozy niż tej choroby. WIRUS WYWOŁUJĄCY TĘ CHOROBĘ U DROBIU NIE JEST TYM SAMYM, KTÓRY WYSTĘPUJE U LUDZI.

A tak na marginesie czy kupując mięso w sklepie jest się pewnym co się kupuje. Nie raz się słyszy choćby w przeciągu ostatnich kilku miesięcy o przypadkach sprzedawania ludziom mięsa pochodzącego od zwierząt leczonych antybiotykami, bądź od zwierząt padłych.


U mnie w ciągu dnia potrafimy zabić 5-6 sztuk gęsi. Oczywiście nie cały dzień nam to zajmuje, ale tyle śmierci na jeden dzień w zupełności wystarcza. U mnie wygląda to tak, że po prawie całkowitym oskubaniu pierwszego ptaka bije się następnego, a jak się oskubie 2-3 robi się z nimi porządek i bije kolejne lub bije się wszystkie, po czym wszystkie opala się nad gazem lub dekielkiem z denaturatem, po czym po kolei wyjmuje się z ptaków flaczki, wątróbkę, żołądek i serce. Takie ptaki bez wnętrzności nie popsują się i można zajmować się kolejnymi.

Chyba coś nieczytelnie mi to wyszło. :) Sorry.

Posted
w sumie dobrze robił że najpierw jedną a potem następną ale kaczka od razu się nie popsuje przecież babki na targach zawsze maja nie patroszone i się nie psują ale twój mąż dobrze robi przecież robi to na swój użytek ważne żeby mięso było najlepszej jakości po co ryzykować u mnie to od razu 2 na raz i skubanie ale to za długo nie trwa więc długo kaczka nie patroszona nie leży
Posted

dzięki :) czyli nie będę zmieniała tego jak jest teraz :)

bardziej chodziło mi o to że jak sie bije pierwszą to zaraz po otwarciu kurnika, czyli kaczka jest o "pustym żołądku" kolejne już nie, a szkoda mi zeby kaczki które mają być zabite przez pół dnia siedziały głodne więc normalnei je wypuszczam a potem tylko łapię tę którą trzeba ciachnąć jako kolejną.

puki co zostało mi studiowanie rozróżnienia płci u dworek i staropolskich, u pekinek to była bajka od razu widać, a te gadziny nie tak łatwo wg. mnie ocenić :)


hahha, Marcinie, wyjdź z pokoju i wróć do niego moze sobie przypomnisz :D

Posted
Aniu kaczory mają zielonkawe dzioby i powinny im się już piórka w ogonach zawijać ja poznaje po kolorze dzioba a poza tym kaczor staropolski powinien mieć obróżkę białą na szyi i są siwe a kaczki koloru sarniego
Posted

no tak, tylko mi szkoda kaczek i puszczam je z innymi na ich wybieg, gdybym ich nie puściła z kaczkami to zostały by z kurami w zagrodzie i tu by się zboża najadły, wiec tak czy siak coś skubną...


właśnie że po ogonkach to jeszcze nie widać, no chyba że wszytskie to kaczuszki :P obrączki mają chyba wszytskie, w tej chwili nei dam sobie ręki uciąć a kaczki właśnie zamknęłam i nie chcę ich juz budzić, jutro dokładnie sie przyjrzę i na dzioby zobaczę.

zresztą te wariatki lataja tak szybko że ciężko coś zobaczyć, a jak im przychodzę dać jeść to zazwyczaj w wodzie siedzą i też ciężko zobaczyć, no ale jak zabijemy wszytskie białe kaczki to moze będzie lepiej widać na mniejszym stadku :)


obejrzałam zdjęcia które wczoraj zrobiłam i nie wszytskie mają jednak obróżki :P

jutro im na dzioby zerknę jakie mają kolorki.

 

Posted
u mnie kaczki z maja mają już zawinięte piórka i widać co jest co a z tych białych to samce też mają ciemniejsze kolory dzioba i łap takie bardziej intensywne kolory ja w tym roku kupiłem niby mulardy ale same kaczki mi się trafiły bo w zeszłym to od małego kaczory miały łapki i dzioby bardziej czerwonawe a kaczki takie różowawe popatrz jakie mają twoje kaczki ta wiedza ci się przyda ;] a to prawda te kaczki to szatany takie szybkie;]
Posted

pekinki były spokojne i od malutkich rozpoznałam płeć, przy zabijaniu wszytskie sie potwierdziły jak mówiłam :)

co do mulardów, jedna ma tylko taki jaśniejszy dziobek, reszta bardzo mocno i żywy pomarańczowy.

a dworki to nie jest tak, ze kaczuszki dodatkowo są mniejsze? bo jeśli tak to by sie zgadzało, bo kilka dworek jest sporych, rozmiarów niewiele mniejszych jak mulardy, a kilka to takie malutkie że nie wiem czy to waży ze 2 kilo.

a ze staropolskimi to dopiero zajarzyłam, ze chodziło chyba o to, ze kaczuszki mają taki sarni kolor, ale ze one takie całe są? a nie tylko obróżki ? bo jeśli tak, to będzie bardzo łatwo kaczki od kaczorów rozróznić :)


http://www.ptakiozdobne.pl/136_Kaczka_staropolska.html

teraz wszytsko będzie jasne :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...