Jump to content

Recommended Posts

Posted

też z przodu powinno sie korzystać w określony sposób, sposób jaki jest określony przez producenta. Nawet nie wiem czy tam jest sprzęgło chydrauliczne czy mechaniczne, choć to niema znaczenia. Z przodu korzysta sie na grząskim terenie, w polu np. orce przy małych prędkościach. Na asfalcie cza wyłączyć, podczas jazdy czuć przeciążenia, lecą przednie opony i wzrasta zużycie paliwa.

Niema znaczenia czy jeździsz na przodzie czy nie dla tych pierwszych godzin pracy ciągnika, ale zgodnie z zaleceniami producenta.

Posted
A jeszcze zapytam bo mam w dźwigni od zmiany biegów taki guzik i to są chyba tzw. półbiegi że np. wybieram zakres "H" wrzucam 1kę i mogę jeszcze ten guzik wcisnąć to się zapala na desce żółta kontrolka i ciągnik jedzie wolniej. Można na tym jeździć i sobie tak przełączać te biegi guzikiem? Czy lepiej to brać do konjretnej roboty???
Posted

No dobra ale zaraz to po co są te pół biegi? Po to żeby je przełączać normalnie ja bieg czy po prostu ustwić do pracy?

Bo ja podam na przykładzie np. na zakresie "H" jak wrzuce wsteczny to ciągnik nim ruszy to się tak zdusi lekko nawet jak gazu dodam no pojechać pojedzie nie zgaśnie ale się przydusi. To ja myślałem że to jest tak że wrzucam wsteczny z tym półbiegiem ciągnik się trochę rozpędzi wciskam guzik i wyłączam ten pół bieg wtedy ładnie jedzie. Czy to nie tak ma działać???

Posted
Z tego co ja wiem to pół biegi służą do redukcji prędkości jazdy gdy ciągnik na za ciężko np w pługu, zaczyna silnik stawać ton dajesz pół bieg ciagnik zwalnia a obroty silnika rosną i pobyt są pół biegi nie znam się za bardzo na tym,ale tak jest w c385 i mtz
Posted
zależy jaka budowa jest tych sprzęgieł jak koszyczkowe to tak szybko tego nie trafi, ale jak jest to taśma jak w starych ursusach to lepiej żeby tego nie było. Jak ci to padnie to nie pojedziesz ... ci co użytkują twierdzą by tego w polu nie używać a jedynie w transporcie i w sposub by nie zchodzić poniżej 1500 ob na min ogranicza to zgubne poślizgi.
Posted

W dużej starej serii ursusa półbiegi były załączane sprzęgłem wielotarczowym jeśli się nie mylę. A dokładnie to biegi zmieniane pod obciążeniem czyli bez wciskania sprzęgła. 

Gdybym miał to bym używał bardzo fajna rzecz. Coraz częściej spotykane cztero i więcej stopniowe. 

Posted
w swoim ursusie mam tzw. wzmacniacz momentu i jest to fajna rzecz dopuki nie zacznie sie ślizgać to sprzęgło, ale niestety budowa tego jest prymitywna i awaryjna. Owszem jest sprzęgło wielotarczowe w bębnie ale bemben jest chamowany taśmą. Naprawa tego wiąże sie z wyjęciem skrzyni pośredniej i wymianą wszystkich elementów pracujących. Wiele urzytkowników zaspawuje wzmacniacz, ale cza inny wałek sprzęgłowy. Czasem ciężko to opanować, a sama pompa tzw. mikro jest montowana po wewnętrznej stronie pośredniej .
Posted

właśnie , mój stoji rozpołowiony, pośrednia leży obok i okazało sie, że mam poważną robótke z kombajnem i on jest priorytetem.

Pozytyw w ursusach jest taki, że wszystko da sie kupić i niedrogo , kompletny wzmacniacz bez taśmy 1600 zł , jakby chciał kupić coś podobnego do zachodniego ciągnika to musiałby dać drugietyle i w euro. Marna hydraulika tych ciągników powoduje ich złomowanie,

Posted

Ursusy były projektowane na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku i wtedy te rozwiązania były nowoczesne. W miarę lat produkcji dopuszczalna zakładana liczba egzemplarzy na matrycach została przekroczona wielokrotnie i jakość się pogarszała. Do tego dochodziły problemy w zaopatrzeniu w wysokiej jakości stal gdyż czołgi miały pierwszeństwo. Hydraulika nie jest marna lecz wtedy gdy były projektowane takie były zakładane potrzeby.

Wzmacniacz momentu ma nieco inne zastosowanie niż półbiegi. Zastosowanie jest dokładnie takie jak nazwa i nic więcej, a często jest używany jako osłabiacz momentu. Pozdrawiam Forumowiczów!

Posted

Potoczna nazwa wzmacniacza momentu to właśnie półbiegi czy połówki.  Zwiększając przełożenie, zmniejszając prędkość zwiększasz moment obrotowy.

W tych ciągnikach od samego początku hudraulika nie grzeszyła trwałością. Po prostu taki urok. Zresztą co się tu dziwić jak ganiał w tym zasyfiony hipol ze skrzyni.

Posted

jakby nie było bywa utrapieniem i tyle. Problem ze wzmacniaczem to prócie pół ciągnika i bywa co 300 motogodzin. Także marne to usprawnienie....

Pośrednia waży około 80 kg. i cza ją nasunąć przez wałek sprzęgłowy z 50 cm przez uszczelniacz typu simering, nieda sie tego zrobić w dwie osoby bo mały odchył i simering wywinięty a olej wali na sprzęgło.

Posted

Żeby tylko zasyfiony Hipol to by było dobrze. Jak ciekł to w PGR-ach dodawali smar i przestawał ciec. Ciągnik był projektowany do PGR, a obsługa miała być prowadzona przez POM-y odpowiednio wyposażone w specjalistyczne stanowiska, które zresztą nigdy nie powstały. Stąd takie "smaczki" projektowe o których piszesz, a doskonale wiesz że jest ich więcej, np. cały przedni napęd. Przecież na samą myśl o "robieniu" przodu można dostać wysypki. Wzmacniacz momentu miał być, wg założeń projektowych, używany sporadycznie, ale jego jakość jest taka, że rozpada się nawet jak wcale nie jest używany.

Całkowicie zgadzam się z Twoją oceną. Jednak wady oprócz partactwa projektowego i wykonawczego wynikają także z założeń projektowych które nie przystają do obecnych warunków. Pozdrawiam Forumowiczów!

Posted

Hmm widze koledzy strasznie zacofani :-P

No sorry ale chyba po coś te pół biegi są co nie? Na pewno pomagają przy pracy, a gdyby iść tym tokiem myślenia to nadal "cudem techniki" byłby Ursus 1634 a nie powstałby nigdy Vigus ;-)

Posted

To zależy od punktu odniesienia. Zawsze możemy się zastanawiać czy ważniejszy był wynalazek brązu, żelaza czy tranzystora, który zakończył epokę żelaza. Czy większy wkład w rozwój cywilizacyjny wniósł wynalazek koła czy wynalazek parowozu "Rakieta". Ja uważam w swoim strasznym zacofaniu, że "stare URSUS-y" bardziej wpłynęły na rozwój cywilizacyjny Polskiej wsi niż na ten rozwój wpłynie pojawienie się Vigus-a. Pozdrawiam Forumowiczów!

Posted

Hmm widze koledzy strasznie zacofani :-P

No sorry ale chyba po coś te pół biegi są co nie? Na pewno pomagają przy pracy, a gdyby iść tym tokiem myślenia to nadal "cudem techniki" byłby Ursus 1634 a nie powstałby nigdy Vigus ;-)

Kolega zaś bardzo do przodu. pewnie że jeśli jest to trzeba używać. Tyle że w tym ciągniku trwałośc tego jest tak marna że w końcu kończy się cierpliwość na naprawy i wolisz tego nie ruszać.

A vigus no cóż..... czas pokaże. Dobrze im życzę ale żeby nie skończyło się to klęską.

  • 2 weeks later...
Posted

Słuchajcie odświeżam temat otóż wyciek był do tej pory poważny znaczy od razu jak się zgasiło ciągnik to już zaczął po paru minutach zostawiać plamy. Ostatnio zaczął jeździć z dużym obciążeniem tj z przyczepą ziemi dodam że ASOC wyraziła na to zgodę. Ja zgłaszałem im wyciek w poniedziałek mają przyjechać na przegląd no i usunąć uszkodzenie. No i teraz sam nie wiem czy to dobrze czy źle ale cholera przestało lecieć- no prawie bo podkładam karton pod niego to po całej nocy może z jedna lub dwie krople oleju na nim widać. Czemu nagle przestaje cieknąć? 

Czy mimo to upierać się żeby do niego zaglądali nawet jak nie będzie po nocy nawet żadnego wycieku?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...