Więc tak za domem posiadam pole 9 metrów szerokie i 100 metrów długie. W zasadzie to posiadałem w takich wymiarach, bo sąsiad który ma 45 hektarów chyba uważa że dla niego to za mało i co roku podorywał mi miedzę. Na dzień dzisiejszy mam niecałe 7 metrów szerokości w niektórych miejscach 6 metrów i nie wiem co mogę mu zrobić by się z nim nie pokłócić?? Czy mam prawo ubiegać się o zwrócenie kosztów tego co mi zabrał i/ lub plonów które przez tyle lat on sobie brał bezkarnie? Proszę o szczerą i dość łatwą w zrozumieniu opinię;d