Kolego po fachu... sołtysie...Mam wśród NICH mnóstwo znajomych, ale to też nie moja bajka. To co wypisujesz to jakieś herezje. Rozwój gospodarstw odbywał się właśnie w tamtych latach, a w chwili obecnej jest walka o przetrwanie, WIELKA WALKA... I to już nie tych małych gospodarstw, bo tych nie ma (umarły rzeczywiście może nie co wcześniej) ale tych większych które właśnie wchłonęły te mniejsze... Podaj mi choć jeden kierunek w polskiej gospodarce który jest opłacalny. Mleko? ... Trzoda? wiem Konie... a nie to też położyli, tak jak położyli Janów to chyba nikt by nie potrafił. Ty mi powiesz że mają ochotę i zapał... chyba żeby położyć resztę na łopatki, żeby został po nich sam gnój. Co do pomysłu, to jego tym bardziej nie mają... ale tematem przewodnim jest FILM...