Wiecie mój ojciec miał kiedyś Opla Astrę z silnikem benz+LPG 1.6 z 1997 roku. Autko nie do zajechania, kupił jak miało 2 lata i niewiele na liczniku, był w sumie tym samochodem w więkości rejonów Polski i Astra nigdy go nie zawiodła, z instalacją gazową zawsze było dobrze (nigdy w powietrze nie wyleciał ) Naprawy to bieżące wymiany olejów, filtrów, żarówek itd. Dopiero ze dwa lata temu przy baku wyszło trochę rdzy, ale właśnie wtedy ojciec sprzedał znajomej i ona do dziś jeździ i jest bardzo zadowolona. Dlatego nikt mi nigdy nie wmówi że starsze Ople są "jednorazowe" (co do nowych się nie orientuję ale dobrych opinii o nich nie słyszałem). Pozdrawiam