Ja na moje kochinki też nie narzekam;-) kwoki z nich pierwszorzędne i siedzą po kilka razy , ja je mam dla ozdoby, reszta mnie juz tak bardzo nie interesuje no oczywiście włoszka też cieszmy moje oko;-), kaczki to już inna bajka większość do gara na wiosnę musze kupić kaczora staropolskiego bo teraz mam kaczkę jej syna i wnuka bądź też syna a to mi niepasuje i jest tej kaczki córka, więc obcy kaczor mile widziany a z tych dwóch rosół;-) ostatnio mi się udał wieś smaka nabrałem na rosół;-);-) Co do danieli to dostają białe bułki i marchew ale zjadają je jak się odejdzie na większą odległość, takie wyplochy a wejść do nich to już biegają wokół wybiegu(cudaki), mam taką nadzieję że im się spodoba moja demolka;-);-)