Coś musi być na rzeczy z tymi próbami w inku , ja robie na przekór dokładam różnych gatunków jajka i w dodatku w różnym wieku że tak powiem, ale z przyczyny, że nie mam większej ilości jaj na raz? I dla tego dokładam po kilka sztuk, wiem że robie źle ale liczę na drapane;-) że się uda, z tego co zauważyłem w taki sposób najlepiej wychodzę na ptakach grzebiacych, a na wodnych słabo, W dodatku na drugi sezon licze bardziej na indyczki niż inku, ten będę miał na wszelki wielki. Choć z niego nie zrezygnuje na pewno , na matki zostawię kaczki francuskie i te indyczki jeśli się trafią, bo akurat indyk mi sie przekręcil ostatnio więc młodych w tym sezonie więcej nie będzie w dodatku mój inku uważam za porażkę, poza regulatorem który jest ok nie jest on oryginalny a to już wie kolega Grzegorz ;-)