Hehe Robercie najlepsze jest to że tych grzybów co napisałeś to w ogóle nie znam:) poza tym ja jak jeździłem na grzyby to nie chodziło mi żeby b.dużo znaleźć bo połazić po lesie lubię tak jak i po górach:) Marcinie a u mnie pogoda cały dzień całkiem nie zła bo trochę sie chmurzyło ale i słońca trochę było
Do wódeczki to śledzik i grzybek i nic więcej nie potrzeba:) a tak wracając do grzybków to ja zbytnio sie na grzybach nie znam więc zbieram 3 podstawowe grzyby czyli podgrzybek maślak i prawdziwek noi jeszcze kozak a tak to żadnych inny nie zbieram bo sam słyszysz co w tv sie dzieje choć ja takich ludzi nie rozumie a co do kwoty jaka zapłaciłeś a patrząc na ceny jakie u mnie są to takie wiadro kupiłeś za darmo:) Ps a jakie były w tym wiadrze grzybki?
Nie:( bo koło mnie nie ma lasów i kawałek trzeba jechać a tak sie mi w tym roku złożyło że nie miałem z kim:( ale mam jeszcze kilka maślaczków w słoikach z zeszłego roku to do wódeczki mam jak znalazł a prawdziwka najwyżej to sie kupi na B.Narodzenie:) A ty Robercie zaszalałeś?
Pożyjemy zobaczymy bo przecież natury nie zatrzymamy i pogody nie zmienimy ale jak ma być porządna zima to dobrze żeby zaczęła sie w listopadzie a skończyła koło lutego bo wtedy by chyba wszyscy (prucz drogowców) byli by zadowoleni
Co racja to racja tylko że w ostatnich latach sam wiesz jakie zimy mieliśmy:( a najgorzej jest jak w zimie jest ciapa, ciekawe jaka będzie zima w tym roku:)żeby znowu nieprzyszła za późno i potem nie trzymała do maja
Mnie tam Robercie akurat nie przeszkadza odwalanie śniegu poza tym ja mieszkam w dolince tak że czasami potrafi nieźle na wiać:)wtedy władka odpalam i naprzód:) no a reszta to sipa i też jest wesoło
HEHE takie tarasy mają w chinach jak ryż sadzą:)i zawsze zaczynają od tych najwyżej położonych a tak wracając do zimy to ja lubię jak zima jest mroźna i śnieżna bo jak nie ma śniegu w zimie albo jak jest go tyle że kot napłakał to straszna lipa a jak nasypie to i świat inaczej wygląda a i zajęcie jest:)
Hehe kaczki już taki są że lubią na ciapać poza tym kura to zrobi kupkę i juz a kaczka jak dżyźnie to na takiej kupie można niezłą glebe zaliczyć ja wode zmieniam 2 * dziennie bo dostają świeżą jak wypuszczam je rano noi potem po południu i nawet jak mają świeżo pościelone to też skądś syfu naniosą a wody nawet połowy nie wypiją
Bez wątpienia masz racje tylko mi sie wydaje tak jak wyżej napisałem że kaczki sa naturalnie bardziej odporne bo np kurczakom maże zaszkodzić nawet jak będą miały zbyt mokro w kurniku a kaczkom raczej nic nie będzie
Tak sobie myślę że dużo zależy od wielkości infekcji bo zazwyczaj jak infekcja jest zbyt zaawansowana to różnie może być no ale jestem dobrej myśli że będzie ok
Już o kupnie innego myślałem tyle że kurczaki jak zaczęły dziobać to już będą bo już tak kiedyś miałem (bo kiedyś w sumie to takich wynalazków sie nie kupowało bo nie było potrzeby) i nawet jak dostawały na kanibalizm to dalej dziobały sie nawet między sobą a jak tam ta twoja kura?
U mnie był spokój a tu w piątek jak poszedłem wypuścić a tu 3 na kuprach rozdziobane:( noi teraz mam więcej zamieszania bo zamykane są razem a rano jak sie wypuszcza to trzeba kurczaki wyłapywać żeby były osobno noi te 3 kaczki też w osobnej klatce siedzą żeby sie wygoiły a co do byczka to widze ze to taki mały cwaniak:) bo na sucho to bohater a jak chleb zobaczy to potulny jak baranek:)
Spokojnie Robercie jak już kiedyś pisałem moja żona jest bardzo wyrozumiała i zna sie na żartach a co do twoich maleństw:) to bez wątpienia mogło by być nie ciekawie przy spotkaniu z takim byczkiem oko w oko:) Problem w tym Marcinie że nie pamiętam jak sie nazywał bo tamten kupowałem w zaszłym roku a teraz jak kupowałem to całkiem inne opakowanie i inaczej wygląda bo ten to proszek a tamten to granulat No bo kurczaki to kanibale a i kaczki jak zobaczą krew i sie z bestwią to też nie będą gorsze:(