-
Posts
4371 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
11
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by Tofik
-
Przepraszam Robku:) ale nic nie poradzę że już takiego chleba sie nie robi:( poza tym z tych roczników to niewiele ludzi pozostało:( Co do gęsi to myślę ze spokojnie w bagażniku drogę przeżyją i nic im nie będzie.
-
Jak luzem za siedzenie to musiał byś im nogi związać, mi sie wydaje że lepiej by było je do bagażnika włożyć choć nie wiem jakim autem jedziesz bynajmniej ja jak corsą jechałem to ptaki do bagażnika i półkę zdejmowałem co by sie nie podusiły i drogę spokojnie w bagażniku przetrwały:) Aniu pisze że bochen bo jak bylem mały to pamiętam jak babcia bochny w piecu piekła:) a potem z takiego chlebka kroiło sie pajdę smarowało smalcem ze skwarkami i na to cebulka i odrobina soli ahhhh ale to było dobre mniam mniam:)
-
Witam Tomku jedna do jednego wora a druga do drugiego i w bagażnik:) Najlepiej jak byś miał jakąś klatkę co byś mógł je do niej wsadzić a co by nie wyfrunęły bo byś miał dopiero wesoło jak by ci po samochodzie zaczęły fruwać Też chętnie ten bochen Aniu zobaczę
-
Kaczki po 30 ale kaczory pewnie po 50:)
-
Wpisałem w google i niewiele informacji jedynie jak już to są to kaczki ruańskie no a w sumie znalazłem coś takiego:) "Kaczki ruańskie pochodzą od dzikiej krzyżówki udomowione przed ok 2500 lat, są bardzo odporne na choroby i warunki atmosferyczne jest to rasa mięsna i rosną bardzo szybko i łatwe w hodowli . Kaczki te znane na różnych kontynentach już w starożytnym Rzymie,płeć można odróżnić po ubarwieniu i po głosie samce mają cichy głos i kolorowe pióra, kaczki zazwyczaj nie wysiadują jaj ich nieśność jest bardzo wysoka 180 jaj a także ich waga to 4-5 kg" I Robku zgadzam sie z tobą czytaj:) "rasa godna uwagi" tylko ciekawe czy naprawdę obrastają mięsem czy idą w łój? Idę zobaczyć co tam w obejściu:) poza tym trzeba ziemniaków z ospa zatrzeć głodomorom co by głodne na noc nie poszły spać bo pełne wiadro dostają 2 razy dziennie:) poza tym od kiedy ziemniaki wróciły do menu to jakoś krzywo patrzą na pszenicę
-
Trzeba by poczytać ale tak sobie myślę że Marcin by sprawę wyjaśnił Tak sobie myślę że jak one muszą wyglądać po deszczu jak brodzą po ciapie:) hehe to na tych podwoziach niezły meksyk musi być
-
Jak dla mnie to tylko dzierżawa (pomimo tego że piszesz że nie wchodzi w grę) ale siedzisz sobie za granicą a pole trzeba doglądać jak kolega Kubuś zauważył i nie ważne co na nim sie uprawia więc oddaj jakiemuś rolnikowi w dzierżawę za dopłaty jak zauważył Rapit i w tedy masz dwa plusy bo pole będzie dalej prawidłowo uprawiane a tobie parę ładnych groszy na konto wpadnie a ty nie będziesz musiał sie zastanawiać co tam na polu sie dzieje. Pozdrawiam
-
Ja też pierwszy raz sie z takimi spotkałem i tak sobie myślę że to może to jakieś genetyki jak brojlery i przez to mają takie klaty i podwozie:)
-
Hehe na razie to są początki raczkowania więc nie ma takiego problemu ale jak już zacznie chodzić to trzeba będzie mieć oczy dookoła głowy:) Co do orania to u mnie jak na razie jest sporo wilgoci ale wiadome że co rejon to inaczej ta nasza aura wygląda bynajmniej mi akurat deszcz jak na razie nie potrzebny a tak propo spotkałeś sie z takimi kaczkami bo jak dla mnie to wyglądają jak zapasione staropolskie:) http://olx.pl/oferta/kaczki-ruen-CID757-ID74FjZ.html
-
Ten krzyk to tylko czasami a najczęściej jak w nocy bo budzi sie z wielkim krzykiem że z łóżka wyrywa jak by coś sie poważnego działo a tu dostanie cyca gdzie podoi go ze 2-3min i śpi dalej:) Co do pola to ja praktycznie ogarnięty bo pszenica zasiana (w sumie to już powschodziła) a na reszcie zasiana gorczyca no a w domu to po letniej kapuście poplon rośnie podobnie jak pod foliami tak więc pozostało mi jakieś 30arów pekinki ogarnąć no i sad który myślę po niedzieli skończyć bo szczerze mówiąc wcale sie nie śpieszę bo i tak wszystko na spad:( bo po gradzie a że spad płaci poważne pieniądze(14gr/kg) tak więc robię to na lajcie:) No a u ciebie też widzę ze już prawie po robocie bo niecałe 2ha zaorać to już na spokojnie można ogarnąć
-
U mnie nic nowego siedzę trochę w sadzie co by zdążyć sie ogarnąć za nim zimno przyjdzie:) bo pekinkę też już mam gotową do cięcia:( Mała terrorystka w porządku choć czasami jest sporo darcia bo chyba sie na jakieś zęby zanosi:) ale podobnież jak pierwsze wyjdą to potem jest już z górki:) bynajmniej patrząc na całokształt to nie mam co narzekać bo chociaż wiem że bobas w domu jest:)
-
Dobrze że teraz żadnego klucia nie będzie bo dopiero by cuda rosołowe powychodziły:) ale kolo marca każde stado do swojego kojca trzeba będzie wziąć co by kuku nie było:)
-
Witam hehe strusie sie mażą U mnie jednej biegusce odbiło i lata za białym kaczorem:) bo na początku latała za biegusem ale on jakoś nie wykazywał zainteresowania potem ganiała za staropolskim który tez miał ja gdzieś no a teraz taktakuje sobie dookoła siwego hehe ciekawe kiedy jej przejdzie:) Miłego dnia Pozdrawiam
-
Hehe problemy ze składem:) przecież Niemcy spokojnie mogą sobie złożyć dwie mocne jedenastki a nie tylko jedną i jak dla mnie to jest tylko medialna propaganda ponieważ nawet jak któryś zawodnik jest kontuzjowany to jest kilku następnych na jego miejsce:) nie tak jak u nas że gra opiera sie praktycznie na jednym zawodniku:( Co do samego meczu to mam taką cichą nadzieję że wreszcie po raz pierwszy w historii damy Niemcom radę ale na pewno nie będzie lekko:) Pozdrawiam
-
Wczoraj miałem dzień dość pracowity i mój kręgosłup to dość mocno odczuł tak wiec sobie tylko czytałem co pisaliście:) Co do tych mongołów to dosłownie masakra wszędzie ich pełno i żadnej kurze nie przepuszczą i jak by to nie były liliputy to dawno by wylądowały w garze a tak to muszą sie kury z nimi męczyć.
-
Witam nic Robercie nie pisałem bo jakoś tak wyszło:) po prostu sie nie wcinałem:) a te orpingtony kumpla Marcina super wyglądają choć łuskowane są ładniejsze co nie znaczy że tym coś brakuje:) A i gratuluje nowego osobnika w stadzie niech sie zdrowo chowa a to że będzie na butelce to nie ma co sie łamać w końcu masz wprawę U mojego stada nic nowego:) pierwszy zacier w kozie a drugi na wybiegu:) a i 3 koguty mongoła też siedzą w kozie (ale jeszcze innej) bo jak zabrałem duże koguty to jakiegoś szaleju dostały i kurczaki nie miały życia więc teraz mongoły kotłują sie na kupę i mam nadzieje że ofiar nie będzie:) Miłego dnia Pozdrawiam Ps.Do puki nas z forum nie wywalą to temat będzie istniał bo zawsze coś sie u kogoś będzie działo:)
-
-
-
Ja tych włochów mam całkiem sporo i koguty super wyglądają a zwłaszcza ich ogony no a kurki też niczego sobie, co do kochinów to lipa straszna:( no a z kaczkami no to załaduj na pniaka postaw w korytarzu i zmyj sie do pracy a jak wrócisz to raczej powinny być oskubane:) najwyżej dostanie Ci sie jakąś litanie:) Co do środka to ja powiedziałem że chce coś na odrobaczenie drobiu a on sie pyta co im sie dzieje więc ja mówię że chodzą takie marne i charczą nie które więc on zaczął coś mówić o drogach oddechowych i o pasożytach noi dal mi saszetkę tego do picia a później pomyślał i z wielkiej tuby dal mi tabletki i mówi żeby je rozgnieść i posypać na jedzenie (podobne do apap-u były:))
-
doksycyklina20% (o ile dobrze pamiętam) bynajmniej to jest do picia łyżeczka na 3l wody a tabletki to nie wiem bo dal mi w torebkę z takiej wielkiej tuby:( A te kochiny to katastrofa bo kury brązowe były a kogut jak na fotce co kiedyś wrzuciłem a mi z tego wyszły 3 białe i jedna brązowa tak więc wcześniej musiały być genetycznie pomieszane i geny u mnie wyszły tak czy inaczej do gara kogut pójdzie jak nic:) no a kury to chyba zostawię bo zawsze jakieś jajko:) a z zielonych to tylko jedna kurka mi sie wykluła:( i jedną mam starą tak wiec mam dwie kurki:) no a u ciebie widzę że już po kurczakach czytaj:) poszły do gara. Ja z tych co mam to zostawię tylko włochy i padewskie bo te wpadły mi w oko:) a reszta do gara:)
-
Robercie z pierwszego zacieru mam 23szt bo jednego kochina już zjadłem:) bo złamał nogę a z drugiego zacieru mam 33szt:) bo jedno zdechło:( daje im dwa środki bo jeden jest do picia przez tydzień a drugi do mieszania z jedzeniem ten przez 3 dni i ogólnie jestem zadowolony bo drugi zacier który dopiero wyszedł z kozy wygląda dużo dużo lepiej po tym tygodniu bo nie które to takie bidy były że szkoda gadać, co do wagi kochinów to kogut jest taki sobie ale dwie kurki są całkiem nie złe, szkoda tylko że to mieszańce:( A co Aniu cipciaki Ci sie nie podobają?
-
Nie wiem Robercie czy planuje zakupy ale wiem że lubi takie "słodkości":) A co do owiec to fakt ten czarny fajny dokupić do nie go jakieś białe i fajne cuda by powychodziły:) Jeśli chodzi o łapanie to nie było tak źle bo było tylko 23szt złapać w tym 3 kochiny które potulne jak baranki same do mnie przyszły:) no a reszta też jakoś poszła jedynie koguty włochów były oporne ale sie udało choć moglem dać je na odrobaczenie przed powiększeniem wybiegu to bym sie tak nie ubiegał bo te włochy jakieś takie strasznie szybkie a jakie dziki hehe jak biegusy:)
-
Witam wieczorem co do tych czarnych to mi sie jakieś dziwne widzą tzn. liliputy:) a ja wolę duże kury. Robercie gratuluje kolejnego podopiecznego:) niech sie zdrowo chowa. W dniu dzisiejszym zrobiłem zamianę załogi i drugi zacier biega wolno a pierwszy siedzi w kozie i pije środek chemiczny:) A tu mam coś dla Ani http://olx.pl/oferta/piskleta-jednodniowe-kurczeta-odchowane-kury-jajka-wylegowe-CID757-ID4enCp.html#22ac93f0c4
-
Zgadza sie:) teraz będzie 19go o ile dobrze liczę Dobra ja spadam bo rano pobudka bo na giełdę do s-rza jadę. Pozdrawiam milej nocy:)