W 1998 roku w parafii Witonia niedaleko mnie byl z pozoru spokojny i nieszkodliwy wikary.Zalozyl sobie na plebanii internet co wtedy w zwyklych domach bylo w sferze marzen.Dziecaki z etego powodu lgnely silnie do niego,ten zboczeniec to wykorzystal i z czasem zapraszal ich na noc do siebie pod przykrywka surfowania po necie.Ktoregos razu matka jednego chlopca przylapala go jak gwalcil jej syna.Wtedy wiadomo,policja ,proba linczu,gadki szmatki.Wikarego przeniesli ,a UOP wpadl zabral wszystkie dokumenty i zlikwidowal posterunek Policji.Jak dlugo jeszcze kseiza beda bezkarni?