koleżanko, nieżadko przy policji strony rzucają się do gardeł, a znajomości mają mają swoją moc. Nawet przy samych pogaduchach strona przedstawia sprawe ze swojego punktu widzenia a druga strona niema możliwości obrony. Dopuki nie jest coś na papierze - jest nieważne. Prawdą jest że policja używa wszystkich sposobów by sprawy nie było, nawet pomagając winnemu No chyba że ktoś wyżej steruje sprawą. Jest takie powiedzenie : Jeśli niewiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze