lotto, racja, ale nie można we wszystkim być orłem, błędów raczej nie popełniam, mechanike cza mieć we krwi, rozumieć ją, analizować co będzie jeśli, choć w perkinsie śruby od głowicy po długości mają różnicy 2 zwoje i laik z roboty ursusa pada tu . Najgorszym doradcą jest pośpiech. Ja robie silnik dzień z przerwami a szóstke sobie rozkładam na,dwa dni. Niema mowy o błedach, błaąd to w krótkim czasie robota od nowa i koszty te same. Zawsze blok, wał, głowice, pompe i wtryski daje na warsztat do tego cza mieć sprzęt i specjalistyczną wiedze, nawet jak nie remont np. pompy wtryskowej to warto skontrolować jej szczelność i ustawienia. Jak remont silnika sie robi to wszystko wymaga perfekcji, również osprzęt