Grzesiu napisał to co ja niedawno doświadczyłem.Są żniwa dzwoni szwagra żona i pyta się [żona odebrała telefon] czy jesteśmy w domu to by przyjechali,żona odpowiedziała że zaraz będziemy rozładowywać zboże z przyczepy o to nie nieodpowiedziała szwagerka.Tak się wku...... że od tej pory nic nie daję to się obrazili nygusy jedne i dobrze nie myślę na darmozjadów pracować.Pozdrawiam.