massay1
Użytkownik-
Posts
1348 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
19
Content Type
Profiles
Forums
Gallery
Events
Everything posted by massay1
-
Kleszczące się biegi ? Ursus C-360
massay1 replied to wojtek2103's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
A gdzie w 60-ce jest synchronizator? To stara niesynchronizowana skrzynia. Biegi załączane są przez przesuwne kola zębate i sprzęgła kłowe. -
Swoim zmieliłem ponad 50 ton i jakoś dalej ten sam silnik a według twojej teorii Miras powinien już być 50-ty. Na małe gospodarstwo jest wystarczający.
-
Pewnie że wystarczające. Nie ma znowu co przesadzać. Swinie aż tak wybredne nie są a różnica w rozmiarach ziarka 0,2mm nie ma znaczenia.
-
Znajomy pracuje w firmie transportowej. Mają swoją stację na terenie zakładu na której jest tylko ON. tankują na niej firmowe ciężarowe samochody. Ma ich kilkadziesiąt. Prawnikom udostępnił paliwo z tej stacji w limicie 60 litrów miesięcznie po 4,29zł. Skąd taka cena?
-
To bąk też zrobi drobno. Nie ma problemu. Nawet jak się słoma trafi czy plewa nie ma po niej śladu. Śruta kiepskiej jakości wychodzi z większych oczek na drobnych jest równa. Nie znajdziesz nawet połówki ziarka. Gdybym miał dziś kupić bijakowy to padło by na pewno na typowy śrutownik tego typu z wałkiem poziomym tego typu. Chodzi mi o konstrukcję a nie konkretny model. http://allegro.pl/gratis-srutownik-bijakowy-m-rol-ssaco-tloczacy-i2802254730.html Trudno to będzie ocenić po zdjęciu ale tak wygląda pszenica zmielona na bąku na sicie 4mm. Na mniejszych jest drobniejsza i równiejsza, trochę więcej mąki. Tego zdjęcie nie pokarze.
-
Raczej pomyśl o bijakowym. Bąk to urządzenie uniwersalne. Śrutuje, sieka siano, słomę, mieli suche bułki na tartę bułkę na kotlety, rozdrabnia buraki. Prosty, silnik zdaje się 7,5kW, nawet jak się zapcha łatwo do udrożnienia bez wkładania rąk w dziury, wszystkie części dostępne praktycznie od ręki. Wada to kiepska jakość. Dużo mąki i j.w. wspomniał kolega nierównomiernie rozbite ziarno. Znaczy na sitach z większymi okami jest fatalnie. Im mniejsze oka jakość się poprawia ale maleje wydajność. Coś za coś. Tyle mogę powiedzieć o bąku.
-
Fakt z bąka nie ma rewelacji. Dość wiekowy patent. Muszę kiedyś z ciekawości kupić szczelinowe sita do niego. Może będzie jakaś poprawa. Masa jest ciekawych bijakowych. Tanie w eksploatacji, szybkie i proste. Można się spokojnie pokusić za używką. Co do metody rozdrobnienia ziarna fakt. Zależy kto to będzie wsuwał. Miki przynajmniej te co ja widziałem miały przeważnie poziomą. Wąskie gardło do podawania ziarna to chyba główny powód i przeważnie utrudniony dostęp w to miejsce.
-
Jak będziesz szukał kamieniowego to nic specjalnie nie znajdziesz. Taki śrutownik nazywa się żarnowy. miałem taki zamieniłem go na bąka. Mała wydajność, tendencja do zapychania się byle czym, zużywające się żarna. Tyle że jedno co powiem to śruta na nim zmielona wyglądała dosłownie jak ideał. Po bąku to dużo mąki i kurzy się trochę. Ciężka sprawa może być z śrutownikiem żarnowym dzisiaj. Starsze nazywały się zdaje się mr-15. Zależy ile śrutujesz ale żarnowy trochę się nie kalkuluje kupować. Przejrzyj sobie bijakowe jest ich najwięcej na rynku ewentualnie gniotownik.
-
Opory toczenia, masa, energia potrzebna do wprawienia tego w ruch. Proste rzeczy tylko trzeba o nich wiedzieć. To moja odpowiedz na stwierdzenie że "z napędem będzie miał lżej". Ciekawe od kiedy. Mobilność większa ale lżej to na pewno nie ma.
-
Nie powiedziałem że masz wyłączać. Ale wyłącza a zobaczysz. Muzyk czytać nie musisz. Poćwicz to zobaczysz. Fizyka się kłania. Pewnie niech kupuje co mu się spodoba, jego pieniądze. Za tyle na pewno szukał bym ciągnika z napędem. Tylko czemu takie wymagania na 8h?
-
Możesz. Ale i tak w dalszym ciągu go napędzasz. W polu wyłączony stawia jeszcze większy opór niż załączony. Na drogach twardych się nie używa a przynajmniej nie włącza na stałe jak w polu.
-
No akurat porównanie mam. Mtz 80 i 80, ursusy dużej serii szczególnie 385 którym zawodowo jakieś 10 lat jeździłem, zetory mniejszej serii 5340 z napędem prawie 10 lat, przeróbka 60-na na 4x4 chyba najlepiej daje to odczuć. W polu wcale 4x4 nie idzie lżej. Wyłącz napęd przy pługi. Staniesz . A taki sam bez jeszcze pojedzie. Opory napęd stawia jak diabli niestety. Dodatkowa masa, opory mechaniczne i przyczepność jest okupiona paliwem. Tyle że na 4x4 jedzie a 4x2 miesza kołami. Taki sam ciągnik w polu z napędem i bez takiej samej mocy... nie odczuwa się aż tak że potrzebuje więcej. Dopiera jak silnik wykorzystujesz w granicach możliwości. Tutaj wychodzi potrzeba kilku więcej na opory napędu i dodatkową przyczepność. Na drodze akurat opory toczenia są kolosalnie zauważalne. Większe koła, bieżnik kompletnie nie przystosowany na asfalt, kręcące się dodatkowe mechanizmy i to wcale nie lekko gdy napędzane są przez koła. Najlepiej widać różnicę oporów 4x4 i 4x2 na asfalcie w transporcie. Mieszkam w górach i trochę się najeździłem. Na drodze przodek stawia okrutny opór. Niestety. W każdym razie napęd się sprawdza i warto w niego zainwestować mimo że eksploatacja ciągnika z a bez jest droższa. Na dużym areale koszty maleją. Wraca się w szybciej zrobionej robocie.
-
Taki problem z internetem. Szukałem coś na temat MF-a. jako że nie mam i jestem do niego neutralnie nastawiony to może jakieś wnioski wysunę. A tu lipa. Nie ma szans. Nie wiadomo co myśleć. Co do 4x4 to masz rację trochę mocy by trza ale bez przesady. W pracy w polu w takim samym ciągnikiem 2x4 a 4x4 nie jest to tak zauważalne. Duże przełożenia. W transporcie niestety 4x4 widzi górke i zwalnia a 2x4 leci. 80 koni na ciężkiej glebie to mało na cztery skiby tak jak i napęd tylko na tył. Ale 80-ka z napędem nie będzie kopała. Może czasem przeredukujesz i tyle ale pójdzie.
-
Tu masz całkiem świeży temat dla porównania. http://www.rolnik-forum.pl/Thread-jaki-ci%C4%85gnik-wybra%C4%87?highlight=jaki+ciagnik Szczególnie 16-ty post moderatora. Na 8h duży i drogi ciągnik taki MF. Inwestycja przekracza potrzeby. Będzie się niemiłosiernie nudził. W zupełności wystarczy zetor z mniejszej serii a i tak roboty za wiele nie będzie miał.
-
W nie jednym aucie szczególnie starszych po altku waliła woda z pod kół. Miałem alternator z golfa I założony w 4011. W życiu go nie zakrywałem i służył bezawaryjnie. Nawet koło pasowe pasowało z prądnicy. Jak go pochlapiesz- nic mu nie będzie.
-
Różnie mówią raczej Belarusy polecają. Pronar niby to samo ale coś polacy się nie przykłądają do tego. Chyba zależy jak im wyjdzie chociaż znam osoby co chwalą. Najwyraźniej zależy od egzemplarza.
-
Prądnica w 30-ce jest zamknięta a alternator ma otwory bo jego elementy się grzeją. Same uzwojenia są pokryte lakierem a reszta jest raczej odporna na wilgoć a nawet wodę jaka może się tam dostać np. w czasie mycia. Nic mu nie będzie.
-
Jak ma być prosty, nie zelektronizowany i mocny to belarusa lub pronara. Tylko tą markę kupisz młodego za te pieniądze około 100 koni z napędem. 2005 roczniki pronara 1025 chodzą po około 50000. Pytanie tylko czy nie boisz się tej marki. Jest z nimi różnie i pewnie temu maja jedną z najlepiej rozwiniętych sieci sprzedaży części. .
-
Podgrzewanie silnika w mrozy przed rozruchem
massay1 replied to Chałek's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Podgrzewacz płynu to stara sprawdzona metoda taka jak przelewanie ciepłą wodą. Tyle że unikasz zakamieniania układu, zabawy z wiadrami a w duże mrozy ryzyka zamarznięcia wody w układzie nawet w czasie pracy silnika. tak zalewasz płynem, gniazdko, 30 min (za ten czas papieros, kawa czy co kto tam woli) i palisz. Blok rozgrzewa się pomalutku razem z płynem. Totalnie bezpieczne. Mam grzałę w mtz-cie i sprawdza się rewelacyjnie. -
Trudno mi to powiedzieć. Spawam mma, tigiem i magiem zawodowo ale nie żeliwo. Mało kto dziś jeszcze spawa odlewy tego materiału. Możliwość kupienia nowej części lub wykonania jest dziś łatwiejsza niż lata temu. Są elektrody do spawania żeliwa na zimno. Musiał by się tylko z technika zapoznać bo jak by nie było zachowuje się całkiem inaczej niż np. stal konstrukcyjna. Nawiasem mówiąc powinieneś zainwestować w prostownik spawalniczy lub iwertorową spawarkę. Zerowe ograniczenia jeśli chodzi o elektrody a przy tej ostatniej często możliwość spawania metodą tig.
-
Pytam bo myślałem że na prąd spawania nie patrzyłeś. A co do suszenie jak by miał to robić zgodnie ze szkołą to wypadało by suszyć. Teoretycznie po otwarciu opakowania elektrody powinny być wysuszone i przechowywane w odpowiednich pojemnikach. Rutylowych lub kwaśnych jako tako nie trzeba suszyć pod warunkiem że były przechowywane odpowiednio. Wilgotność 50-60% i temp. >10 stopni. Co do elektrod to nie wiem czy rutylowa kwaśna jest taka dobra. ma ograniczenia jeśli chodzi o pozycję spawania i tendencję do pęknięć. Ale to już zależy co spawasz, a to już twoja brocha. Spawasz jeszcze innymi metodami?
-
Na opakowaniu elektrod jest podana informacja do jakiej temperatury powinny być elektrody zagrzane. i pytanie jak spawasz elektrodami do stali gatunkowych transformatorówką skoro one przeważnie są na prąd stały?
-
Podgrzewanie silnika w mrozy przed rozruchem
massay1 replied to Chałek's topic in MASZYNY ROLNICZE I URZĄDZENIA
Mam w swoim ciągniku podgrzewacz płynu. Dobre urządzenie. 30 min i silnik ma koło 40 stopni. palisz, minuta i jedziesz nie marnujesz paliwa na niepotrzebne grzanie silnika. Jest to skrócone do minimum. Warto zamontować pod warunkiem że jest porządne. Grzepaku1 to jest zasilane z sieci 220V. Nie obciążasz instalacji ciągnika. A wręcz przeciwnie szybciej zapala więc dla niej lepiej niż heblować na rozruszniku.