Kiedyś i ten i ten był dobry, teraz aby kosic trzeba trafić niewytluczony kombajn, potem solidny przegląd plus wymiana tego co słabe, i w pole;-)ale co rok i tak trzeba go prześwietlic , ojciec w PGR miał nowy kombajn bizon zo56,kosil nim w miarę bez awarii 8 lat, (u nas żniwa trwały 2miesiace PGR miał mało 120 ha ale po ludziach robili usługi,), potem albo wymiana wszystkich łożysk i podzespołów na których widać zużycie, albo tak jak u nich non stop awarie i naprawy w polu, ja szczerze jak bym teraz kupował, pochylił bym się nad forszajem ale E514C to już są fajne maszyny.