Jump to content

Kamilc-360

Użytkownik
  • Posts

    606
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Everything posted by Kamilc-360

  1. ale kiedy sprzęgło jest w b. dobrym stanie ten ciągnik ma zaledwie 170 mth.
  2. aaa właśnie zapomniałem napisać ciągnik to Ursus 6824
  3. Witam mam taki problem otóż ostatnio WOM zatrzymał mi się z 2m glebogryzarką. Znaczy nie tak normalnie że jechał tylko wjechałem w mega błoto że aż cała glebogryzarka zaczeła się topić i nie dziwię się że to się zatrzymało ale czy nie powinien przydusić się cały silnik i zgasnąć? A nie tylko WOM przestał się kręcić a jak lekko uniosłem gryzałkę to wrócił normalnie na obroty. Ogólnie nigdy mi się nie zatrzymał nawet w kosiarce z dużą trawą no tylko ten jedne raz tak jak piszę z tą gryzałką w mega błocie
  4. To zależy w jakich porach roku użytkujesz ciągnik, jak typowo w lato tylko a w zimę stoi nie odpalany to weź ten 1000A, a jak użytkujesz często w zimę to wiadomo weź mocniejszy. Ogólnie to poleciłbym Ci wrócić do 2x6V tak jak było, wg. mnie lepiej wtedy kręci, pozdrawiam
  5. No i oto mi chodziło czy zrobiłem dobrze. Bo wiecie ja nie chce się kłócić z ludźmi ze wsi ale też No nie można się dawać wykorzystywać. Za całe 7ha raz na 10 lat chce od niego 1000zł za uprawę a on jeszcze do mnie z gębą. Co on chce mi 200zł dać za to? To nawet za paliwo się nie wróci. No ale dobra ważne że się ze mną zgadzacie. DuzyGrzegorz dzięki za odpowiedź
  6. Nooo to 350zł x 7ha = 2450zł za samą orkę. A ja chce od niego za wszystko 1000zł czyli ja mendą nie jestem. Kolego Vademecum aaa Ty mówisz o takim mocnym ciągniku no to to się zgodzę 180km to 2 razy więcej niż ja mam. No taki ciągnik to i pewno że se poradzi. Mam znajomego który ma Ursusa 1934 też potężne bydle tylko że mieszka daleko i raczej nie przyjedzie do mnie nim. Podsumowując nie mając odpowiedniego sprzętu to chyba dobrze zrobiłem co nie?
  7. Ps. Ale wy zrozumcie o co mi chodzi. Ja za talerzowanie bronowania i orkę chce 1000zł. On się oburzył wielce że on tyle nie będzie płacił bo on by wpadł i to zaorał tylko i spier... To mnie wkurza bo ok może ja źle zrobiłem sam ale mówię nawet uprawić to prawidłowo tak jak wy piszecie że nająć kogoś albo zaorać płytko na jesień a głęboko na zimę albo opryskać randapem to to kurde z 1000zł to minimum co nie?
  8. Dobra było minęło zrobiłem jak zrobiłem. Sąsiad który miał to robić ma MF 3080 (110km) i pług tak samo 3 obrotowy. Wiec to że miał 20km więcej odemnie to nic nie zmienia. U nas we wsi nikt nie ma mocniejszego ciągnika niż my we dwóch wiec sorry nie było kogo nająć. Wiec co trzeba było zrobić od razu orać? No tak jak napisał kolega Vademecum co to za orka by była? A on się tak upierał że by to zarorał bez problemu i to mnie wkurza
  9. Mocny ciągnik mam ale co z tego jak tam korzenie ta lucerna miała wielkie jak cholera. Pchało się wszystko nie oralem grudziądzkim pługiem tylko Huardem obrotowym i na kawałku gdzie nic wcześniej nie uprawiłem ciągnik w ogóle nie mógł ruszyć. Ja myślałem że pole zawsze się uprawia przed orką
  10. Aha może część z was zna część nie ten kanał ale proszę zapoznać się z moim amatorskim dość filmem z tej akcji. Jest tu dokładnie pokazane jak talerzowałem to pole pierwszy raz po 10 latach https://www.youtube.com/watch?v=VMyuhrFmNL4&t=299s
  11. Witam słuchajcie tym razem nie mam żadnego problemu proszę tylko abyście się wypowiedzieli na ten temat. Opiszę wszystko od początku. A więc równo 10 lat temu oddałem swoje pole w dzierżawę. Facet który to wziął miał dostawać 1500zł rocznie za obrabianie pola (jakąś tam część dotacji). Pole oddałem mu dokładnie zaorane i czyściutkie i była wyraźna umowa że odda mi to w takim stanie jak jest czyli tak samo czyste i zaorane. Od razu już gdy zaczął obrabiać zasiał tam lucernę. Już po pierwszym sezonie jako że dopłata była znacznie większa domagał się podwyżki na 3000zł rocznie. Ok zgodziliśmy się. Przez całe te 10 lat tą raz zasianą lucernę non stop kosił dla siebie na siano. Parę sezonów kostkował a od jakiś 4 lat kosił ją po 3 razy w sezonie i robił bele które później sprzedawał. Nie powiem parę razy posypał ją wapnem i wywoził obornik ale to tylko dlatego że nie miał sam gdzie go wywieść i było go za dużo. Ostatnie 2 lata tej lucerny to prawie nie było z pola zrobiła się łąka bardziej i to mu odpowiadało bo miał z tego dużo siana, nic nie mówiliśmy niech tak będzie. W końcu powiedziałem dosyć! Wiecie co zrobiło się z pola po 10 latach nie obrabiania go? Ugór! Ja zachowałem się w porządku, na rok wcześniej czyli w listopadzie 2015 roku powiedziałem że kończymy współpracę ze sobą. Dałem mu rok wcześniej informację. W 2016r kosił to pole 2 razy. Po drugim pokosie poszedłem się rozmówić co i jak to stwierdził że jeszcze 3 raz trzeba obowiązkowo skosić. Myślę ok. W końcu do listopada nie skosił tego bo nie miał czasu tak stwierdził. Tej lucerny co odbiła naprawdę było na tych 7ha mało gdzieniegdzie tylko no ale musiał to wyrwać. Stanęło na tym że jak to skosiłem on zapłacił mi 100zł za to. Dobra ok nic nie mówiłem. Teraz przypomniałem mu że ma mi oddać to pole takie jakie było on że znowu nie ma czasu- dobra ja sam to uprawię ty mi zapłać. I teraz przechodzimy do sedna sprawy! Jak WY byście uprawili takie pole po 10 latach??? On stwierdził że wystarczy tylko zaorać! Kurde jak można być taką kutwą i mendą i jeszcze ze mnie robić durnia? Ja to pole najpierw stalerzowałem, potem bronami szybko urównałem i dopiero poszedłem orać a i tak pchało się wszystko jak cholera to jak on chciał to ruszyć bez wcześniejszego przygotowania pola do orki? Bo co bo pieniądze by trzeba było zapłacić za to że się nic nie robiło 10 lat? Ja za te 7ha przywrócenia do takiego stanu jak było chcę wziąć 1000zł to mało czy dużo? Spaliłem 2 zbiorniki paliwa na to. Jeszcze raz pytam jak WY byście to uprawili po 10 latach? Proszę o dokładny opis wszystkich czynności, bo może ja się nie znam i naprawdę trzeba było tylko to orać od razu?
  12. Nie no ale tak wracając do mojego przypadku to wtedy nie wiadomo co oni założyli i jak. Teraz te uszczelniacze co kupiłem to się powinno podobno obydwa założyć, tak mówił ten sprzedający
  13. Kupiłem te uszczelniacze. Tak wyglądają, wziąłem dwa od razu
  14. Tak od środka by wyhrobotany. No zobaczy się jak to będzie. Jak go kupie to wstawie wam tu fotke jeszcze przed założeniem
  15. Kupić to kupię bo mówie ja to mieszkam blisko Warszawy i znam gościa który pracował w Ursusie do samego końca. Dzwoniłem już ma uszczelniacz do tego modelu na stanie bo nikt mu tego nie kupuje- to rzadki model. Ten uszczelniacz był czarny jeśli chodzi o uszkodzenie to no widać było że był taki poharatany. No wtedy tak jak mówie ja człowiekiem chciałem być nie jakąmś mendą co stoi nad mechanikiem jak kat nad dobrą duszą. No ale cóż teraz to będe musiał stać nad nimi trudno, najwyżej im pomogę i będe robił z nimi żeby tak nie stać bezczynnie
  16. Ps. Ktoś może wie bo to nigdzie nie jest napisane na skrzyni, czy te transmisje w moim (6824) i ogólnie w tych 5714 itd. to są Carraro? Bo ja jedynie na przedniej osi mam tabliczkę znamionową Carraro,tzn że skrzynia i tył też tej firmy są?
  17. Ja to mam taką nadzieje że po prostu to wina uszczelniacza jest że źle go założyli dali sylikon i puściło. Kupie ten uszczelniacz taki jak powinien być i miejmy nadzieję będzie wszystko dobrze.
  18. No niby tak można go określić jako "nowy" silnik ma Perkinsa 1104D-4T spełniający normę emisji spalnil Euro IIIA. Dołożyli mu komfortową kabine z klimatyzacją i ogrzewaniem nowy desing maski zwany Mido no i... to wszystko. Koniec nowości to co najważniejsze czyli cała transmisja to wg. mnie jest to samo co w Ursusie 5714 itp. czyli konstrukcja lat 80-90. Dlatego go kupiłem bo łączył w sobie te dwie cechy nowego komfortowego i starego nie zawodnego. Do tego cena była dość atrakcyjna. Nie wiem no zobaczymy przyjadą to niech wymieniają ten uszczelniacz a potem zobaczymy jak to nie pomoże no to idziemy na całość, niech skrzynie wymieniają I tu wcale nie żartuje rozmawiałem z paroma posiadaczami tego modelu i podobnych jednemu w 5524 skrzynie tą co mial jak moja 12/4 wymienili mu ją na skrzynie 8/8 z rewersem elektrohydraulicznym tylko dlatego że tamta skrzynia non stop sie blokowała. No ale to jeszcze wymienił sam Ursus warszawski więc no to też inna rozmowa
  19. W nieskończoność nie będe rozpaławiał wiadomo. Mają przyjechać w przyszłym tygodniu i to poprawiać tym razem skontaktowałem się w sprawie części z człowiekiem który pracował w Ursusie przed upadkiem i ma części do tych modeli. Dam im ten uszczelniacz na swój koszt niech założą. Co do czujnika to nie działał od początku znaczy nie zawsze pokazywał dobrze bo czasami po prostu 0km/h. Ostatnio jak się kładłem pod ciągnik to koło prawej zwolnicy było coś co wygląda jak cewka tak poruszyłem to i po dociskałem kable i teraz już 3 dzień prędkość się wyświetla prawidłowa ale nie sądze źe chyba był to ten czujnik. To pewnie zbieg okoliczności no ale dobra zobaczymy co to dalej z nim będzie. No a oni to tak robią jak robią no ostatnio to mi nie założyli tej rury co idzie na nawiew przedniej szyby no to sobie sam założyłem bez przesady.
  20. Znaczy na razie jeszcze do sierpnia wszystkie naprawy w ramach gwarancji należą do obowiązków ASOC Oni niech się martwią o ten czujnik ja pytam tylko gdzie on jest dokładnie bo domyślałem się że gdzieś w skrzyni ale niestety paną z serwisu będe musiał chyba palcem go pokazać bo jak ostatnio byli to stwierdzili że tu w ogóle tego czujnika nie ma bo im sie zapewne robić nie chciało. A właśnie tak żeby nie zakładać nowego tematu oni jak byli to na "bezpłatny" przegląd po 50mth za który zapłaciłem 1200zł ale to już przemilczę ciekł mi olej wtedy jeszcze na łączeniu silnika ze skrzynią. Powodem tego był uszczelniacz wałka sprzęgłowego. Ja chciałem być człowiekiem nie stałem nad nimi nie patrzyłem na ręce słyszałem tylko jak sie kłócili "ku*wa ten nie pasuje" i tak cały czas. Nie wiem jaki oni tam wsadzili ten uszczelniacz ale widziałem jak jeszcze dawali tam ten sylikon taki do uszczelnienia. Daje się to normalnie czy specjalnie to zrobili byle na razie nie ciekło? 3 miesiące fakt nie było wycieku ale właśnie po orce znowu ten wyciek się pojawił
  21. A to przepraszam nie zrozumieliśmy się ;-) Wiesz co no fakt elektrykiem nie jestem ale zawsze jak go znajdę to można go obejrzeć i zdiagnozować. A opowiem Ci np. jaką sytuację miałem na jesieni z czujnikiem temperatury, otóż robiłem wtedy orke wiadomo najcięższa robota dla traktora i nagle patrze na deske rozdzielczą a tam wskazówka od temperatury pokazuju 120^C. Zatrzymałem silnik patrze no nie wiadać żeby się zagotował. Odczekałem z pół godziny ide znów patrze cały czas 120^C. Dobra miałem dosyć na dziś odstawiłem ciągnik. Rano już po przekręceniu na zapłon od razu 120^C. Nie se myślę czujnik zwarjował. Wykręciłem go i zrobiłem błąd wielkie bo walnąłem go w kąt bez sprawdzenia multimetrem. Pojechałem kupiłem nowy ale był on od tych Ursusów typu 4512 itp. gwint pasował ale niestety pokazywał źle bo na pełnym rozgrzaniu tylko 40^C. No ale co robota była to trzeba było robić jakoś nie myślałem o czujniku. W zime chciałem go dokupić jest on firmy KMGY i niestety nie mogłem go znaleźć mieli sprowadzać dopiero. No ale coś mnie tkneło wziąłem stary zmierzyłem mu rezystancje wyniosła ona 600ohmów włożyłem go do szklankinz gorącom wodą i rezystancja zmalała do 150ohmów kurde no to znaczy że powinien działać. Jak maleje to jest to termistor NTC. Poszedłem wkręciłem go i szok- działa. Pokazuje dobrze, nie wiem czemu wtedy zwarjował. Może Ty masz koncepcję na to co mu się wtedy stało?
  22. Heh jak ja nie lubie tego pytania "po co ci to" Tak mi mówili jak naprawiałem pneumatyke w C-360 "po co ci to jak się tego nie używa" No kurde ja wiem że prędkość jazdy w ciągniku być może to rzecz zbyteczna, (choć do oprysków się przydaje) ale ja po prostu lubie jak mi wszystko działa i ciągnik jest sprawny :-)
  23. Chodzi mi dokładnie o model 6824 nie wiecie może gdzie znajduję się ten czujnik? Gdzieś przy kołach bardziej czy w skrzyni?
  24. @Vademecum To czemu na tej stronie są dwa rodzaje, kosiarko rozdrabniacz i kosiarka sadownicza? Ponoć sadownicza tym się różni tylko że dużej trawy nie skosi a kosiarko rozdrabniacz każdą. Czy to prawda? Duża różnica w cenie nie jest więc lepiej chyba wziąć kosiarko rozdrabniacz w takim razie? Wybrałem taki 2.7m dwuwirnikowy za 9000tyś złotych, ten mój traktor powinien sobie radzić jak myślicie?
×
×
  • Create New...