chwasty i szkodniki to jeszcze nie jest taki problem jak choroby a już prawdziwe tabu to niedobory makro i mikro elementów, antagonizmy. Ludzie na potęgę nie szanują ziemi, wierzchniej warstwy - gleby. Na potęge zasypują dolinki badziewiem z wykopów nie mając pojęcia jak bezcenna jest to warstwa pełna życia, na odbudowe której trzeba nawet tysięcy lat. Zawsze mówiłem że rolnictwa nieda się zamknąć w szablonach bo każdy rok jest inny a sytuacja wymaga podjęcia decyzji na już z uwzględnieniem czynników których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Wydaje się że niema drugiej dziedziny tak złożonej i nieprzewidywalnej jak rolnictwo a przez co trudnej i zarazem najbardziej niedocenianej. Jak szybko zacznie brakować rzywności na świecie tak rolnicy zaczną być doceniani.