burak jest wrażliwy na brak wody i podeszwe płużną, jeśli woda jest to głębosz i nawożenie organiczne i mineralne zrobią swoje. Natomiast to co robią motylmowate to nie jest wzbogacanie ziemi w składniki mineralne jak pisał założyciel wątku, tylko użyźnianie i poprawe możliwości sorbcji i pewnego rodzaju przetwożenia składników dostępnych dla roślin następczych, zwykły proces glebotwórczy. Piach nie przetwarza tego dlatego obornik dajesz to samo zubożałe ciężkie gliny. albo poplony. Natomiast sypania nawozu żadna roślina nie zastąpi. Dla mnie związki mineralne to Mg, Zn, S, Cu, Co, Fe, Mo, Mn, Ca - też, ale odgrywa również inną role., przynajmniej tyle mi na myśl przychodzi. Owies potrafi te składniki wynieść i rozpuścić z głębszych warstw. Natomiast N, P, K też są związkami mineralnymi, ale w rolnictwie muwi się o nich makroskładniki i rośliny ich nie dają ziemi tylko zabierają, trzeba dodać , że motylkowate wzbogacają w pewnym sensie stanowisko w Nitrogen (N) ale nie są to ilości gdzie można pominąć na takim stanowisku nawożenie tym składnikiem, a na dodatek ten składnik jako jedyny ulega wymywaniu i ziemia go nie potrafi zatrzymać. Kolega poruszył wątek który niema końca, ale też trzeba wiedzieć o procesach zachodzących w ziemi i ich mechanizmach. Może wystarczy......