Jest wiele aspektów stare czy nowe. Podstawowy to ekonomiczny. Maszyna musi zarobić. Wydatek jednorazowy duży, a zwrot kosztu ciągnika z gospodarstwa kilku czy kilkudziesięciu hektarów dułgi. Osobiście użytkuje sprzęt w przedziale 20 - 30 lat. I nie zamierzam ubierać się w nowy ciągnik, uważam że są ważniejsze wydatki i nie tylko w gospodarstwie. Z drugiej strony jak słyszę co się dzieje z nowymi ciągnikami ijakich nastręczają problemów to mam przerażające wizje. Dalszy sąsiad ma John Deere ciągniki 2 szt. Na gwarancji w większym padała skrzynia i kilka,razy był serwis. Zaraz po gwarancji znów wyszły problemy i serwis wymontował i zabrał skrzynię biegów. Po dwuch tygodniach miał ciągnik sprawny, a koszt to 25 tyś. Lepiej wyszedłby jakby kupił dwie używki i jeszcze by kasy zostało niż ubierać się w nowy ciągnik. Ma swoich około 40 ha i dzierżawi ponad 100 tylko że ponad 30 km. dojeżdża do pola. A tak do tematu to spewnością lepsze w szerokim tego słowa znaczeniu nowe maszyny, ale stare są żywotniejsze i można samemu coś przy tym zrobić