Jump to content

Jaga

Użytkownik
  • Posts

    1090
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by Jaga

  1. Może spróbuj z owcami, podobno dobre dopłaty.
  2. Może są dobrze płatne gatunki drzew... Nowy PROW 100% ochrona środowiska+, a drzewo można zhandlowac po co coś siać jak ma uschnac...
  3. Masz zacięcie na tą gospodarkę świnie maja drożeć, więc może jakoś to będzie, a z suszą nie poradzisz... Oddaj teren na zalesienie, albo coś na prawdę głęboko korzennego.. U mnie jak idę po trawie to się kurzy za mną już chyba nie ma skrawka zielonego miejsca... Wczoraj lało, pierwszy deszcz od miesiąca, lało jak się patrzy, przez 2 minuty.
  4. To samo mam w sumie z dziećmi to się nazywa ADHD = niespożyta energia.
  5. Już chciał skakać z balkonu za nią więc go wypuściłam (poprawka- żeby).
  6. Nie mam pojęcia o hodowli zwierząt rzeźnych... Mam za to bardzo wymagającego belga malinoisa i on jak nie ma zajęcia to rzeczywiście głupieje i wyzywa się na kamieniach. Jak siedzi w domu i zobaczy sarne w łubinie to "sraczki" dostaje rzeby ja pogonić biedna sarenka heheh
  7. Męskie danie jednogarnkowe: usmaż co masz pod ręką (im więcej "resztek" tym lepiej) , zalej wodą, daj śmietany, mąki albo sera (żółty, topiony, plesniowy) i jakąkolwiek przyprawe, np. Curry lub sos sojowy, najlepiej zieleninę i czosnek i ogórasa na zagrychę wczorajszy makaron lub ziemniak do gara jak znalazł, choć ziemniaka lepiej podsmażyć oddzielnie. Wersja druga: ugotuj do tego bazę w drugim garnku lub zjedz z chlebem;) Nr 1 najmniej wymagających potraw: kasza gryczana że skwarkami i zsiadle mleko. Nr2 makaron z białym serem i skwarki. Nr3 spaghetti. Nr4 potrawka z resztek. Nr5 młoda kapusta z koperkiem i zasmazka na skwarkach lub jej wersja czerwona z kiełbasa oczywiście ze skwarkami nr 6 ziemniak w mundurku z masłem. Nr7 pieczone mięso(zamarynowane) z sosem czosnkowym i ew. Dorzucony do pieca ziemniak lub inne warzywa. Żeberka w marynacie z musztarda z pieca i piwko z zielonej butelki a najlepsze na świecie danie to śledź z kutra, sól, mąka i dobrze rozgrzana patelnia (zawsze ja biorę nad morze, a czasem na powrót wiadro śledzi/fląder w lodzie, w pociągu oczywiście ).
  8. Kazali mi jeść kiszone.
  9. Przy cukrzycy (ciążowej) cukier walił mi po wszystkim pod sufit. Insulina z każdym dniem mniej działała. Nie waliło mi odziwo po ziemniakach (aldente) i jako tako ryż z mieszanka chińska i smażony kurczak. Zupa kapuściano buraczana z ziemniakami bez śmietany była (pomimo buraków) neutralna niczym woda, żadnych skoków. Kalafior (aldente) z odrobiną masła też był spoko. Przed chlebem kazali mi jeść surówki, ale chleba w ogóle nie mogłam. Na kolację makrelka? Grejpfrut, tatar, pekinka z ryżem, mięsem... Woda z cytrynka.
  10. Prawda jest taka, że "Unia" dyktuje wszystko Polsce, a Polska posłusznie kładzie uszy. Choć wiele udziwnien podobno polski rząd (bodajże PO) sam sobie wymyślił typu piłeczki i Mozart dla świnek. Nie wiem czy to koniec końców stoi w przepisach, ale coś było . Wspaniała unia. Niemiec może kupić polska ziemię, w zamian Polak może kupić niemiecką... Biznes stulecia. Gdyby nie unijne euro, pewnie biedna polska stałaby drogami szutrowymi...
  11. Choć daleko mi do kościoła, to świetnie bawiłam się na pielgrzymkach do Częstochowy. Trochę się podjechało stopem i pozwiedzało. Koszt jak pamiętam 300zl w tym nocleg i obiady +wiadomo kieszonkowe. Albo ławeczka i sztanga dla młodego chociaż generalnie przedmioty bym odpuściła ,sam kupi sobie lepsze, wymarzone. wynajęcie kawalerki na miesiąc, albo pensjonacik nad morzem na parę dni... Dobra opcja jest z pociągami. W nocy jedzie w dzień zwiedza, prysznic na stacji itp.
  12. Etam, bilet miesięczny na PKP i plecak na stelażu
  13. Do tego 18-sto letnie winko
  14. Złote numizmaty;) będzie miał na czarną godzinę albo małą inwestycje, sam zdecyduje.
  15. Nie wiadomo czy ta wiedźma w ogóle istniała, ani czy to jej słowa, ale fajne
  16. Najbardziej podoba mi się fragment o złocie
  17. Odrobacz, jak nie pomoże to się martw dopiero
  18. Ta mykoplazmoza mogą się zarazić ludzie?
  19. A może pasożyty? Kurze robale przechodzą do gardła i one się jakby krztuszą tym. Mogą się nawet zadusić.
  20. Jaga

    KRUS

    Namieszalam . Równy hektar przrliczeniowy, albo mniej można opłacać dobrowolne składki, ale wcześniej trzeba być rolnikiem,a powyżej 1ha przeliczeniowego to już obowiązek pod warunkiem, że nie podlega się pod ZUS.
  21. Jaga

    KRUS

    Zaraz, a to nie jest tak, że żeby być w KRUS dobrowolnie trzeba mieć hektar fizyczny? A obowiązkowy KRUS to nie wiem, nie chce mieszać.
  22. Jaga

    KRUS

    W momencie kiedy zglosisz się do KRUS, będziesz musiał opłacić zaległe składki, czyli ten okres w którym nie byłeś nigdzie ubezpieczony.
  23. Jaga

    KRUS

    Zdaje się, że wystarczy dzierżawić ziemię, żeby dobrowolnie przejść na KRUS lub też stać się "domownikiem" jakiegoś rolnika. Jest jeszcze opcja kupienia siedliska. Przepisy się ciągle zmieniają, więc nie jestem pewna, ale chyba jako nie rolnik możesz teraz kupić siedlisko do 1ha, a później ewentualnie dokupić ziemi.
  24. Na początek rodzynek, który znalazłam wczoraj na innym forum. To, co pisze ta wiedźma 100% pokrywa się z proroctwami Nostradamusa. Dziękuję panu Atraktorowi za wyczerpującą odpowiedź. Przeglądając strony internetowe natknąłem na przepowiednie matki Shipton, ona żyła w 15 wieku ( 1488 - 1561) Zauważyłem, że jej teksty pokrywają się z przepowiedniami Nostradamusa. Słowo w niezgrabnym wierszu tu macie o tym, co stanie się w przyszłym czasie. Gdy świat wywróci się do góry nogami i złoto odnajdą między drzew korzeniami Wszyscy synowie Anglii co ziemię orają widziani będą często, jak Księgę czytają. Nawet biedak wielką posiądzie wiedzę Wielkie domy w odległych dolinach zbudowane Całe śniegiem i gradem stoją zasypane Powóz bez konia sam z siebie pojedzie Katastrofa przyniesie światu niedolę i biedę. W Londynie środek Primose Hill we władaniu biskupstwa będzie w te dni. Cały świat wokół myśl ludzka okrąży Tak szybko, że ledwie oko mrugnąć zdąży. I woda wielkie wykona cuda Jak dziwne. Lecz się jej to uda. Przez wzniosłe wzgórza dumni ludzie jeździć będą, Choć konia ni osła do wozu nie zaprzęgną. Pod wodą człowiek będzie spacerował, Będzie tam jeździł, będzie spał, a nawet rozmawiał. Nawet w powietrzu człowiek będzie mógł zostać dostrzeżonym W kolorze białym i czarnym, a nawet zielonym. Wielki człowiek ma przyjść i zebrać się do odejścia By o proroctwie zaświadczyć, że się wypełnia. Żelazo na wodzie będzie pływało tak lekko, jak pływa łódź drewniana. Złoto odnajdą w strumieniu, w kamieniu, W tej krainie, co jeszcze nieznana. Anglia na żydowską dozwoli wiarę Myślisz, że to dziwne, lecz nie kłamstwo to wcale Żyd, raz jeden już pogardzony, Jako Chrześcijanin będzie narodzony. Domów ze szkła nadejdzie moda w Anglii. Ach, jakże szkoda Że wojna nadciągnie ze swymi skutkami Tam, gdzie poganie mieszkają z Turkami. Państwa te, w zaciekłych walkach uciśnięte starają się by innym życia zostały odjęte. Tak więc, gdy Północ południe podbije I Orzeł w Lwa paszczy swe gniazdo uwije Wtedy mnóstwo podatków, okrucieństwa, krwi Zapuka do każdych najskromniejszych drzwi. Trzy razy piękna, słoneczna Francja Powiedziona zostanie do krwawego tańca I nim naród ten się wreszcie wyzwoli Trzech tyranów rządzić nim sobie pozwoli. Trzech z rzędu władców tego narodu Każdy z innego wywodzi się rodu. Potem, gdy zaciekłych walk nastanie kres Już Anglia z Francją jako jedno jest. Brytyjska oliwka następnie rośnie W małżeństwie z niemieckim krzewem winorośli. Ludzie wędrują pod i nad potokami Spełnione cudowne ich sny z marzeniami. W tych dniach niezwykłych, lecz w czasie dalekich Wielkie szaleństwo ogarnie kobiety By ubierać się jak mężczyźni, porzuciwszy suknie I odcinać swych dotąd długich włosów pukle. Będą jeździć w rozkroku z bezwstydnymi twarzami Jak czarownice to robią na miotłach czasami. I ryczące potwory z człowiekiem na szczyt postawionym Zdają się zjadać niedojrzałe plony I człowiek jak ptaki posiądzie latania cud I zostawi, opuści i konia, i pług. I będzie dla wszystkich widoczny znak Bądź pewien, że stanie się dokładnie tak. Wtedy umrze miłość i małżeństwo zginie Do upadku narodów mała liczba dzieci się przyczyni. Żony będą miast mężów psy i koty pieścić, A mężczyźni jak świnie żyć, co się w głowie nie mieści. W dziewiętnaście setek i dwadzieścia sześć Słoma i patyki pożary domom będą nieść. Wtenczas w planach się znajdą wojny potężne, A ogień i miecz cały świat obiegnie. Gdy się obrazki jak żywe swobodnie ruszają, Gdy łodzie jako ryby pod morzem pływają, Gdy ludzie jak ptaki przemykają po nieboskłonie Wówczas połowa świata zginie i we krwi zatonie. Do tych, co żyć będą w tych przyszłych wiekach, Tych, co drzeć będą o to co ich czeka: Do gór, do jaskiń uciekajcie ludziska Lub tam gdzie bagna, lasy, torfowiska. Burze się rozwścieczą, zagrzmi w oceanie Gdy Gabriel na morzu i na lądzie stanie. A gdy rozlegnie się jego rogu granie Stary świat umrze i nowy powstanie. Ognisty smok przetnie niebo sześć razy Zanim umrze ta ziemia, wcale nie bez skazy. Ludzkość zadrży i będzie przerażona Gdy szósta zapowiedź proroctwa się dokona. Przez dni i nocy siedem, przez siedem dób Człowiek ten nadzwyczajny widok oglądać będzie mógł Fale nad brzegiem wyrosną wielkie By móc ląd pokąsać, a następnie W górach rozpocznie się wielki ryk I trzęsienie prostą linią przedzieli brzeg. Wielkie powodzie natomiast tuż potem Zaleją lądy z takim łomotem, Że człowiek kuląc się w torfowiskach Warczy na brata, zęby zaciska. I szczerząc zęby walczy, zabija W tajemnicy przed drugim jedzeniem posila I jakże ohydnie kłamie w swym strachu Że zabija tylko szpiegów, złodziei, łajdaków. Człowiek ucieka z powodzi w popłochu Zabija, gwałci na każdym kroku Krew ludzkimi rozlana rękami Wiele krain obleje i do głębi splami. A gdy mu Smoczy ogon zniknie spod wzroku Człowiek zapomina, uśmiecha się i z zapałem w oku Walczy o przetrwanie, lecz to, niestety, błądzenie Ludzkość zasłużyła na swe przeznaczenie. Jego wysokie mniemanie, fałszywy śmiech Wywoła u bogów ponowny ich gniew Wyślą więc oni Smoka z powrotem By rozświetlił niebo, on z wielkim impetem W ziemię uderzy i rozedrze ziemię Ucieka Król i chłop, całe ludzkie plemię. Ale powoli poczują potrzebę odkrycia Źródeł wody, co zdatna do picia I ludzie będą z pragnienia mrzeć Nim oceany znów staną by wspiąć się na brzeg. I lądy będą pękać, rozdzierać się znów. Myślisz, że to dziwne. Lecz tak będzie tu. W niektórych daleko odległych lądach Kilku ludzi, och, jakże mała ta banda Musi opuścić swe stałe sadyby I ziemię przemierzyć, a gdyby Któryś przetrwał tę podróż, ten zasię Nowy początek nada wtedy ludzkiej rasie. Ale nie na lądzie już, nie Lecz na oceanu gołym, suchym dnie Nie wszystkie bowiem dusze na Ziemi umierają, Gdy Smok idzie ogonem swym zamiatając. Nie każdy grunt na ziemi zatonie, Ale ten będzie pławić się w smrodzie i swądzie Gnijących ciał bestii i ludzi I roślin zniszczonych na lądzie. Natomiast grunty z morza wyłonione Będą suche i czyste, miękkie i uwolnione Od ludzkich brudów, zarazy i Dlatego staną się źródłem nowej dynastii. A oni biedacy będą żyli w przestrachu Smoczego ogona przez wiele lat. Lecz czas im wszystkim zatrze pamięć Myślisz, że to dziwne, lecz będzie tak. I nim ludzkość się odrodzi Srebrny wąż jak wizja tajemna nadchodzi I nieznanego rodzaju wypluwa ludzi By mieszali się z ziemią, co teraz się budzi. Gorąco się ochładza i tych ludzi czeka Rola oświecić umysł przyszłego człowieka. Aby go przeniknąć i aby mu pokazać Jak żyć w miłości i jak ją przekazać Dzieciom z darem jasnowidzenia. To jest naturalne i już się nie zmienia Że mogą dorastać w spokoju, w pokorze i kiedy tak będzie Złota Era na nowo rozpocznie się wszędzie. Te wszystkie zapiski były schowane w jednym słoiku, a w drugim osobno spisała te poniższe teksty: Ogon smoka jest znakiem Do schyłku ludzkości i upadku człowieka. I zanim to proroctwo zostanie wykonane Ja zostanę spalona na stosie, na jednym Moje nadpalone ciało i uwolniona dusza. znaków będzie tam dla wszystkich czytających, Kiedy człowiek czyni najpodlejsze czyny, Mężczyzna zrujnuje życie dzieci Biorąc je jako swoje żony. I morderstwo i brutalny wstydliwy czyn Kiedy człowiek myśli tylko o chciwości. Królowie fałszywej obietnicy Rozważać będą, ale tylko czyniąc wstrząsy I narody przerażać planami wojny. Jak jeszcze nie było wcześniej, Podatki wzrosną, a życie pójdzie w dół. I ubierze naród wieczne niezadowolenie, Jeszcze większy znak się ukaże, Jak człowiek wejdzie w ostatni etap, Trzy śpiące góry zbierają oddech I rzygać będą błotem, lodem i śmiercią. I trzęsienia ziemi połkną miasta i miejscowości W krainach jeszcze mi nieznanych. Jeden chrześcijan będzie walczył z drugim, Wzdychają narody lecz nic nie robią. I żółty człowiek zdobywa siłę, Od potężnych podnosi się, pod którymi już leżał. Ci potężni tyrani, nie uda się nic zrobić, Oni podzielą świat na dwie części. I z ich czynów wyniknie wielkie zagrożenie, I dreszcz przejdzie, pozostanie wiele martwych. I żaden mieszkaniec nie znajdzie rozwiązania Bo to jest gorsze od trądu. Myślisz, że wypowiadam bluźnierstwo, Mylisz się, te rzeczy przyszły do mnie To proroctwo się wypełni. Wiem, że odchodzę, wiem, że jestem wolna. Wiem, że to wszystko przyjdzie, Jest sekretem, ale będzie odnalezione W późniejszej dynastii. Mleczna pokojówka, piękne dziewczę, Jest to rzut kamieniem jak ona przeszła. I pięć generacji musi zarabiać na chleb Zanim jeden chłopiec nauczy się czytać. To będzie utrzymywane z roku na rok Zanim żelazny potwór rozpęta strach, Zje pergamin, pióro i atrament I ludzkość znajdzie czas na myślenie. Wtedy gdy to przyjdzie, Wtedy cała ludzkość przeczyta tą przepowiednię, Jeden słodki mężczyzna zatruje innych, Więc ja nie będę spalona na próżno. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...